Od zarania dziejów (w porządku, nie tak długo, ale odkąd jeże stały się popularne jako zwierzęta domowe) właściciele i hodowcy jeżyków debatowali nad tym, jakie jedzenie jest najlepsze do karmienia ich kolczastych przyjaciół. Wielka debata na temat żywności trwa do dziś, a weterynarze egzotyczni, hodowcy, właściciele wieprzy i ogromna ilość innych zasobów wciąż nie

All Activity Home Ogólne Żywienie Domowe jedzenie Domowe jedzenie dla psa alergika Reply to this topic Start new topic Prev 1 2 Next Page 1 of 2 Recommended Posts Share Witam, Czy ktoś ma doświadczenie w karmieniu jedzeniem domowym psa który jest uczulony ? Na bazie doświadczenia wiem że mój owczarek nie toleruje kurczaka, indyka, wołowiny czy cielęciny, pszenicy, kukurydzy. Z wypełniaczem nie byłoby problemu ponieważ ryż jest ok ale co z mięsem ? Królik, jagnięcina, przecież to jest horrendalnie drogie ? A może jakiś inny patent ? Ryby ? Czy ktoś ma doświadczenia w tym względzie ? Pozdrawiam, Moris Quote Link to comment Share on other sites Share [quote name='Moris']Witam, Czy ktoś ma doświadczenie w karmieniu jedzeniem domowym psa który jest uczulony ? Na bazie doświadczenia wiem że mój owczarek nie toleruje kurczaka, indyka, wołowiny czy cielęciny, pszenicy, kukurydzy. Z wypełniaczem nie byłoby problemu ponieważ ryż jest ok ale co z mięsem ? Królik, jagnięcina, przecież to jest horrendalnie drogie ? A może jakiś inny patent ? Ryby ? Czy ktoś ma doświadczenia w tym względzie ? Pozdrawiam, Moris[/QUOTE] A może sucha karma w takim razie, jeśli mięsa, które może pies jeść, są dla Ciebie za drogie? Quote Link to comment Share on other sites Share ryby myślę ,ze byłyby ok ;) Do tego ryżyk no i warzywa-merchewka,kalarepa-są się w mięsnych czy nie mają scinek w/w mięs-może zostają im jakieś kawałki np. bardziej tłustej jagnieciny której ludzie nie chcą czy jakieś kości z królika etc. ;)Próbowałeś wieprzowiny???Czym objawia się ta alergia? Quote Link to comment Share on other sites Share Ryby tak, ale z wieprzowiną bym uważała - tylko po obróbce cieplnej, czyli ugotowaniu. No i wieprzowina jest silnie alergizująca, wiec u psa z takimi problemami to może być problem. Mimo wszystko, jeśli pies nie akceptuje większości dostępnych mięs, to poszukaj może u rzeźników możliwości dostania taniej takiego mięsa. Quote Link to comment Share on other sites Share Dobrym źródłem białka jest także nabiał - jaja, sery, jogurty. Tylko jeśli jest ich dużo w diecie to mogą pojawić się problemy z poziomem fosforu, żelaza. Rekompensuje się je podając mięso zawierające sporo krwi, podroby, no ale tu znów opada kurczak, indyk, wołowina - trzeba by się rozejrzeć za jakimiś kaczymi, króliczymi sercami, wątrobą - coś z tym muszą robić przecież. Wiem, że na barfowych wątkach dziewczyny organizowały się kiedyś w sprawie tuszek nutrii, koniny i chyba mięsa strusia - może jakoś w ten sposób? Primex ma w ofercie baraninę, dziczyznę, koninę (oni podobno na życzenie przygotowują też porcje bez kości) - no ale Primex też chyba najtańszy nie jest. Quote Link to comment Share on other sites Share [quote name='ladySwallow']Ryby tak, ale z wieprzowiną bym uważała - tylko po obróbce cieplnej, czyli ugotowaniu. No i wieprzowina jest silnie alergizująca, wiec u psa z takimi problemami to może być problem.[/QUOTE] Podroby wieprzowe muszą być gotowane, reszta nie. Mój alergik nie może jeść kurczaka, wołowiny, jaj, nabiału - wieprzowinę toleruje świetnie. Z tego co wiem wołowina uczula znacznie częściej. Jedyny problem z wieprzowiną to że jest dość tłusta, kaloryczna i jeśli pies ma skłonnosci do nadwagi, trzeba uważać z ilością. Quote Link to comment Share on other sites Author Share Mój je suche karmy dla alergików ale zawsze wydawało mi się że gotowane jedzenie jest zdrowsze i bardziej urozmaicone. Po prostu będę szukać. Co do uczulenia objawia się mocnym świądem skóry, pies się gryzie, drapie i dosyć szybko pojawiają się zmiany skórne, strupki oraz dolegliwości żołądkowe. Quote Link to comment Share on other sites 7 months later... Share o to ja mam ten sam problem z moim psem.. tzn identyczne objawy!! jadł karme z kurczakiem no i sie zaczęło.. przestawiłam go na lososiową proplanu dolegliwosci zmnniejszyły sie, ale dalej ma strupy i dalej się poddrapuje.. no i teraz sie zastanawiam jak tu zacząć "domowe jedzenie" czy od samego mięsa na początek.. wołowina? wieprzowina? probowac po prostu?? potem dodać ryż...? Jak to się wdraża zeby zauwazyc jakby ktorys produkt powodował alergie Quote Link to comment Share on other sites Share [quote name='monmik'] no i teraz sie zastanawiam jak tu zacząć "domowe jedzenie" czy od samego mięsa na początek.. wołowina? wieprzowina? probowac po prostu?? potem dodać ryż...? Jak to się wdraża zeby zauwazyc jakby ktorys produkt powodował alergie[/QUOTE] Moim zdaniem wdraża się tak, jak nowe pokarmy u malutkiego dziecka. Po jednym produkcie i przez parę dni obserwując objawy. Prosty zestaw na początek ze statystycznie najmniej uczulającymi składnikami, np. ryż, indyk, marchewka. (Albo i bez marchewki. Albo i bez ryżu czy z ziemniakiem zamiast ryżu - statystycznie uczula najrzadziej.) Jeśli przez parę dni nie ma niepojących objawów, można spróbować zmienić jeden ze składników - np. indyka na wieprzowinę. Jeśli po kilku dniach nadal jest ok. - można zmienić marchewkę na jabłko. Jeśli dalej nie dzieje się nic, zamienić mięso na rybę. I wszystko dokładnie notować w kalendarzu - co się dało, w jakich ilościach, jaka była reakcja. Tak robiłam, gdy moja córka miała skomplikowane alergie pokarmowe - po jakimś czasie notowania wychodzą pewne prawidłowości. Ale to notowanie jest ważne, bo z perspektywy dwóch, trzech miesięcy nie jest się już w stanie prześledzić wszystkiego dokładnie. Osobiście spisałabym składniki tej karmy, po której wystąpiły objawy uczulenia i tych produktów w ogóle nie wprowadzałabym na początek. Quote Link to comment Share on other sites 7 months later... Share Ja własnie dla mojego alergika zaczęłam gotować, na początku ryż, marchewka i ryba mintaj (na parze), wczesniej dawałam mu suchą karmę najpierw royal junior max potem przeszłam na pro plan z łososiem ale dalej sie drapał a pozatym jadł ją strasznie niechętnie, a po gotowanym oblizuje miskę jeszcze przez 10 min jak skończy jeść :D Zobaczymy po miesiącu jakie skutki, mam nadzieje że mu w końcu przejdzie. Quote Link to comment Share on other sites Share Już po tygodniu-dwóch powinien być jakiś mały progres, choć troszkę mniej drapania. Jak nie ma żadnej poprawy albo o zgrozo tydzień diety a pies się drapie jeszcze gorzej, to nie ma co czekać miesiąca. Quote Link to comment Share on other sites 2 months later... Share Witam, nie wiem gdzie powinnam się przywitać- to mój pierwszy post na forum :) odgrzebuje troszeczkę temat. Moja 12letnia jamniczka ma problem z trawieniem suchej karmy. A ta była najwygodniejsza przy alergiach. Niestety lekarz zalecił zmianę diety na domową. Mam mały-wielki problem.... Mięsko, które może jeść jest drogie :( nie stać mnie na królika, łososia :( ale czytam Wasze wypowiedzi, że np. mintaj na parze też jest w porządku dla psiaków. Proszę o podpowiedź, czy ten "kostkowany" zamrażany również się sprawdzi? czy może jednak patrząc na ilość glazury w takiej kostce większy sens ma kupienie mięsa jednak? od wczoraj jestem w wielkiej kropce. dziękuję i pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites Share A na co sunia jest uczulona? U mnie alergik też nie je karmy, ale może jeść indyka, kaczkę, gęś, wieprzowinę, baraninę... ;) Królik i łosoś tylko od święta, dla urozmaicenia. Quote Link to comment Share on other sites Share tasiula-może zamiast kostki lepsze tzn mniej wody na nich-będa płaty mintaja albo po prostu surowa ryba Quote Link to comment Share on other sites Share dziękuję za tak szybkie odpowiedzi. Psinka ma już swoje 12 lat. Uczulona jest na kukurydzę, zboża, wieprzowina kurczak indyk tez niestety odpada. Gryf80 myślisz, że surowa ryba podawana np. z ryżem nie spowoduje ostrej reakcji biegunkowej? a jak z ośćmi? Przepraszam, że tak wypytuję jak przedszkolak, ale nie wiem już co jej podawać. Dziś po 2 dniowej głodówce planuję poczęstować ją twarożkiem. Sucha karma dosłownie zapchała mi psa i bardzo obciążyła wątrobę suni. Quote Link to comment Share on other sites Share [quote name='tasiula']Uczulona jest na kukurydzę, zboża, wieprzowina kurczak indyk tez niestety odpada. [/QUOTE] To jest pewne/potwierdzone testami/obserwacją? Bo dość oryginalne zestawienie alergenów, że tak powiem :) Szczególnie ta wieprzowina. A inne mięsa - wołowina, baranina? Nabiał, jaja to dobre źródło białka, tylko nie wiem, czy akurat jako pierwsze danie po dwudniowej głodówce. Nasz wet po glodówce zalecał zwykle ryż rozgotowany na kleik. Quote Link to comment Share on other sites Share nie mylsałam o surowej rybie raczej przetworzonej w jakis sposób ryba nie jest az tak zdrowa).twarozki szczególnie wiejskie z ryżem są dosc smakowitym daniem dla niektórych psów Quote Link to comment Share on other sites Share [quote name='filodendron']To jest pewne/potwierdzone testami/obserwacją? Bo dość oryginalne zestawienie alergenów, że tak powiem :) Szczególnie ta wieprzowina. A inne mięsa - wołowina, baranina? Nabiał, jaja to dobre źródło białka, tylko nie wiem, czy akurat jako pierwsze danie po dwudniowej głodówce. Nasz wet po glodówce zalecał zwykle ryż rozgotowany na kleik.[/QUOTE] obserwowałam psinkę, próbowałam podawać jej te produkty i niestety. Drapała się okrutnie. Szczególnie szyja, oczy, pyszczek, łapki... Gotowałam jej ryż, rybę wczoraj. Jak na razie jest w porządku. Po tej głodówce dostała troszeczkę ryżu z odrobina dosłownie twarożku, tak dla smaku. Wszystko było w porządku. Mam nadzieję, że po rybie gotowanej nie będzie się drapała i wygryzała. Dziś dostanie drugą porcję. Quote Link to comment Share on other sites 5 months later... Share Według moich długoletnich obserwacji i praktyki uważam że najbardziej uczulający jest kurczak i wołowina to ta sama grupa gotowana bardzo rzadko uczula. Quote Link to comment Share on other sites 1 month later... Guest TTB Share gotowanie dla alergika to wyzwanie, bezpieczniej suchą karmić, ale jeśli chcesz próbować sama gotować to odsyłam [URL=" do poczytania[/URL] Quote Link to comment Share on other sites Share Mam psa alergika . Co stosować jako wypełniacz , skoro jest uczulony na skrobię . Karmy hypoalergiczne nie zdały egzaminu . Zawierają zboża , ziemniaki . Ostatnio karmiłam mięsem indyka + ryż + warzywa . Nic nie pomagało . Podałam więc samo mięso z warzywami i objawy alergii wyraźnie się zmniejszyły . Czy można taką dietę stosować ? Quote Link to comment Share on other sites Share Można samo mięso i warzywa, choć u większego psa może być problem z nakarmieniem - no bo jednak posiłek jakąś objętość powinien mieć, żeby pies nie czuł się głodny, a ani nieograniczone ilości mięsa, ani warzyw nie są wskazane. BARF mógłby się sprawdzić. Quote Link to comment Share on other sites Share Nie jest dużym psem- 15 kg . Dostaje mięsa 2 dkg /kg wagi , nie jest żarłokiem , raczej grymasi . Przez okres zimy sunia trochę przytyła . Takim wyznacznikiem jej sytości jest sucha karma , która cały czas jest w misce i jej nie rusza . Z BARFem ciężko , bo surowe od czasu do czasu , a na dłuższą metę jej nie smakuje . Zresztą nie wiem czy to odżywianie się sprawdzi i czy rzeczywiście chodzi o skrobię . Mam ogromny problem z jej alergią . Quote Link to comment Share on other sites Share Czyli to nie jest pewne, że to skrobia? To spróbuj z ziemniakiem. Wyklucz wszystkie zboża. Ew. skoro ma jakieś "zapasiki" z zimy spróbuj na jakiś czas całkiem bez wypełniaczy - tylko mięso i warzywa. Zobaczysz, czy coś drgnie. Quote Link to comment Share on other sites Share Chyba tak spróbuję , teraz są upały i psy nie mają takiego apetytu . Sama już nie wiem na co jest uczulona , czy to jest alergia pokarmowa ? Sunię przygarnęłam ( ktoś podrzucił do ogrodu ) miała ok. 4 mies. , teraz ma 3 lata . Od początku się drapała i majstrowała pod ogonem . Do dzisiaj sprawdzam co miesiąc zatoki , początkowo jej się przytkały , obecnie jest lepiej . Ma gęstą , lśniącą sierść , żadnych wyłysień , strupów czy zaczerwienień . Drapie się nawet nie bardzo , głównie pod brodą . Najgorsze jest wylizywanie okolic odbytu i jednej przedniej łapki . W tych miejscach od tego lizania ma zaczerwienienia . Zaliczyłam ośmiu weterynarzy ( tak 8 ) , mnóstwo badań i kasy . Nawet podawałam zioła na alergię i zioła oczyszczające . Ostatnio przez to lizanie wprowadziła bakterie kałowe do pochwy . Robiłam posiew , antybiogram , no i antybiotyk .Wiedza wetów sprowadza się do sterydów . Nie daję się na razie do nich przekonać , zwłaszcza , gdy przeczytałam opinię bardzo mądrego weterynarza [url] . Boję się wyrzutów sumienia , że skracam jej życie . Obecnie dostaje Dermafit dog . Myślę też o testach alergicznych . Quote Link to comment Share on other sites Prev 1 2 Next Page 1 of 2 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Popular Contributors Week Month Year All Time 1 2 3 4 5 Forum Statistics Total Topics 108k Total Posts 14m All Activity Home Ogólne Żywienie Domowe jedzenie Domowe jedzenie dla psa alergika Wiek zwierzęcia. dla wszystkich psów. 99, 90 zł. zapłać później z. sprawdź. 109,89 zł z dostawą. Produkt: Zabawka edukacyjna dla psa IQ dozownik na przysmaki smaczki Duży kwadrat na smaczki IQ Interaktywny dozownik na przysmaki jedzenie karmę kota psa. dostawa we wtorek. dodaj do koszyka. fot. Fotolia Jedzenie dla kota musi być zróżnicowane i zawierać niezbędną dawkę białka, tłuszczów, węglowodanów, witamin i minerałów. Dzięki temu nasz kot będzie zdrowy. Mięso to podstawa kociej diety W diecie naszego pupila powinno przeważać mięso surowe, pokrojone w kawałki oraz gotowane. Może być każdego rodzaju z wyjątkiem wieprzowiny. Koty również mogą jeść serca drobiowe. Innych podrobów lepiej unikać, gdyż zawierają witaminy, których nadmiar jest dla nich szkodliwy. Nie przesadzajmy z rybami Choć same koty nie potrafią ich złowić, to za nimi przepadają. Zawarty w nich wapń może jednak przyczyniać się do tworzenia kamieni nerkowych. Dlatego nie należy przesadzać z ich ilością w kocim menu. Wystarczy serwować je raz w tygodniu gotowane. Dobry dodatek Koty chętnie również jedzą warzywa. Lubią fasolkę, szpinak, marchew, które podajemy gotowane i rozdrobnione. Niektóre zjadają też gotowane ziemniaki. Ponieważ są źródłem węglowodanów, obok makaronu i ryżu, można je serwować raz na kilka dni jako dodatek do mięsa czy ryby. Pamiętajmy o wodzie Jest absolutnie konieczna. Kot zawsze musi mieć świeżą wodę w czystej miseczce. Mleko powinny dostawać kocie maluchy oraz ciężarne i karmiące kotki. Dorosłe koty już niekoniecznie. Bardzo często ich organizm nie toleruje mleka i dostają biegunki. Karmy gotowe dla kotów Istnieją dwa rodzaje pokarmu dla kotów: – suchy w postaci chrupek, – mokry – kawałki w sosie i galaretce, oraz pasztety. Bardzo ważne jest, żeby były to karmy wysokiej jakości od renomowanych producentów. Mamy wtedy pewność, że są one dobrze zbilansowane, zawierają określoną ilość poszczególnych składników odżywczych, witamin i minerałów oraz w pełni zaspokajają zapotrzebowanie organizmu kota. Istotne jest również to, że są dostępne w kilkunastu smakach. Dzięki temu możemy dopasować karmę do upodobań naszego wymagającego pupila. Musimy również pamiętać, że kotu często nudzi się jeden rodzaj i smak karmy. Trzeba wtedy zmienić ją na inną. Dobre karmy gotowe posiadają też dodatkowe właściwości. W suchych znajdują się składniki ułatwiające usuwanie z kociego organizmu zalegających kul włosowych, które powstają na skutek wylizywania futerka przez zwierzaka. Ponadto karmy te pozwalają usuwać kamień nazębny oraz neutralizują nieprzyjemny zapach z pyszczka. Dla właścicieli ważne jest również to, że może dostać karmę odpowiednią dla każdego wieku kota – od malucha do seniora, ponadto dla kastratów oraz kotek w ciąży i karmiących. Są też w sprzedaży karmy specjalistyczne weterynaryjne dla zwierząt chorych, na określone zdiagnozowane schorzenia. Takie pożywienie wspomaga proces leczenia. Karmę suchą można podawać przemiennie z mokrą lub też z dodatkiem mięsa. Kocia trawka tak naprawdę nie ma nic wspólnego z trawą. Jest to kompozycja szybko rosnących roślin np. ziół i jęczmienia. Służy kotu do zaspokojenia naturalnego instynktu gryzienia roślin oraz działa jak miotełka, podrażniając żołądek prowokuje do zwracania niestrawnych resztek np. kłębków sierści. Polecamy: Jak przygotować się na przyjęcie kota? Regulamin stołówki dla kotów Podawać jedzenie letnie Mięso czy karma wyjęte z lodówki powinny przynajmniej pół godziny poleżeć w szafce, żeby nabrały temperatury pokojowej. Zimne jedzenie nie jest dla kota zdrowe. Nie zmieniać diety Nową karmę należy wprowadzać do kociego menu stopniowo i w małych porcjach. Musi się do niej przyzwyczaić. W przeciwnym razie dostanie rozstroju żołądka lub zacznie wymiotować. Nie przeszkadzać Koty lubią jeść powoli i w spokoju. Nie należy ich więc poganiać. Miseczkę z resztką jedzenia można schować do lodówki dopiero po godzinie. Wtedy mamy pewność, że zwierzak się najadł. Unikać dokarmiania Koty lubią żebrać o jedzenie. Nie należy dać się nabrać i karmić go między posiłkami. Bo zamiast zgrabnego tygryska, będziemy mieć okrągłego leniwca. Jeżeli twój domowy tygrysek należy do kotów ras dużych, to wygodnie mu będzie jeść z miski ustawionej na podwyższeniu. Czego unikamy w diecie kota? Niektóre produkty nie służą zdrowiu kotów. Należą do nich: wieprzowina – może być przyczyną nawet śmiertelnej choroby (Aujeszkyego); białko jajka – powoduje problemy skórne i z sierścią. Żółtko nie jest szkodliwe, ale ze względu na salmonellę najlepiej podawać je gotowane; cebula, por, czosnek – są zabójcze dla kociego żołądka, powodują też anemię; kości, ości – mogą uszkodzić błony śluzowe przewodu pokarmowego, np. przebić przełyk, żołądek, jelita, bądź utkwić w przewodzie pokarmowym; mleko krowie – większość kotów nie toleruje laktozy, zawartej w krowim mleku. Cierpią z powodu biegunki, która prowadzi do odwodnienia, a nawet do śmierci zwierzęcia; wątróbka – nie jest bardzo niebezpieczna, ale powoduje dolegliwości pokarmowe; wędzone ryby – zawierają duże ilości soli szkodliwej dla nerek kota; przyprawy – wpływają niekorzystnie na układ pokarmowy i nerki. Nie należy podawać zarówno przyprawionych potraw, jak i wędlin, kiełbas, ryb z puszki itp.; zepsute jedzenie – może zaszkodzić wrażliwemu układowi pokarmowemu kota; karma dla psów – zwierzęta mają całkowicie różne zapotrzebowanie na poszczególne składniki pokarmowe, np. kot potrzebuje cztery razy więcej białka niż pies; wysoko zmineralizowana woda mineralna; słodycze, a zwłaszcza czekolada – jest trująca dla kotów. Dawka 450 g gorzkiej czekolady może być śmiertelna. Mały kotek do wykarmienia Czasami się zdarza, że z różnych przyczyn musimy zastąpić kocią mamę. Co wtedy zrobić? Przede wszystkim powinniśmy kociakom zapewnić ciepło. Do pudełka wkładamy delikatny ręcznik (pod nim możemy położyć termofor) i umieszczamy kocięta. Gdy są już rozgrzane, karmimy je. Do karmienia używamy sztucznego mleka dla kotów (do kupienia w lecznicach weterynaryjnych), które swoim składem przypomina mleko kotki. Przyrządzamy go według przepisu na opakowaniu. W pierwszym tygodniu życia karmimy maluchy co 2–3 godziny w porcjach po 5 ml, później co 4 godziny po 8 ml i sukcesywnie zwiększamy ilość pokarmu. Każdy posiłek należy świeżo przygotować. Mleko musi być przez cały czas karmienia ciepłe, o temp. 38 st. C. Podajemy je pipetą, zakraplaczem lub strzykawką z gumowym smoczkiem. Trzeba to robić bardzo umiejętnie, aby kociak się nie zachłysnął. Po posiłku obowiązkowo masujemy brzuszek malucha okrężnymi ruchami, posuwając się w okolice odbytu (zastępuje to lizanie matki). Dobrze jest to robić za pomocą watki zwilżonej w ciepłej wodzie. Maluch powinien się wypróżnić. Czyścimy go i układamy do spania. Polecamy: Karma dla małego kota - poradnik Najlepszym wyjściem jest przeprowadzenie jednodniowej głodówki, z dostępem tylko do świeżej wody i wprowadzenie diety hipoalergicznej (eliminacyjnej) lub diety leczniczej przeznaczonej dla kotów o wrażliwym przewodzie pokarmowym. Takie diety weterynaryjne lecznicze charakteryzują się przede wszystkim wysoką strawnością, dzięki Jakie jedzenie można podać kotu? Drobiowe, wołowina, cielęcina, wieprzowina, jagnięcina, dziczyzna (dzik, zając, sarna), konina i króliki. Mięso oprócz mięśni powinno zawierać chrząstki, ścięgna i skórę, które są bardzo pożywne, ale w żadnym wypadku nie kości. Te bowiem rozłupują się podczas gryzienia i mogą zranić przewód pokarmowy zwierzęcia. Do tego śmietanka, ser żółty, jogurt, jajka – tylko żółtko, mleko krowie. Koty chętnie je piją, ale nie trawią zawartej w mleku laktozy wiec maja po nim biegunkę. Nie wolno traktować mleka jako substytutu wody. Kot powinien pić właśnie ją.
Kupujac w sklepie internetowym jesli robie zakupy powyzej 99 zl nie place za przesylke. Nigdy nie zdazylo mi sie kupic za mniej, nawet jak kupuje tylko jedzenie dla kota, zeby przekroczyc kwote, za ktora przesylka jest gratis trzeba zamowic ponad 30 puszek, a tyle to starcza dla mojego kota na 20 dni, wiec nie jest to dla mnie duzo, wole miec zapas niz w nocy latac za zarciem dla kota jak
72 odp. Strona 3 z 4 Odsłon wątku: 20351 23 września 2010 19:21 | ID: 296493 Odkąd zaczęłam sama gotować Adamowi, przestał lubić jedzonko ze słoiczków. Zdaję sobie sprawę, że dobrze gotuję, ale myślę, że to raczej chodzi o konsystencje. Mały nie lubi aż takich mocno zmiksowanych papek. U Waszych Dzieci też tak jest, lub było? 1 października 2010 10:32 | ID: 301201 ja siedziałam w domu i tak podawałam słoiczki Patryk je bardzo lubił a domowego nie chciał! nawet starkowanego jabłka nie ruszył a te owoce ze słoiczka pochłaniał bez problemu! i co ja miałam zrobić???? nie podać dziecku owoca bo to ze słoiczka??????!!! zresztą pediatra też mi powiedziała że lepiej podać słoiczek niż gotować zupę na marchewce z marketu! no ale dzieci są różne jedne nie chcą gotowanego a inne słoiczków! i jak pisze Kaśka postęp jest po to żeby z niego korzystać! 42 madalenadelamur Poziom: Starszak Zarejestrowany: 22-02-2010 11:02. Posty: 3921 1 października 2010 15:02 | ID: 301363 alanml napisał 2010-09-26 20:06:12madalenadelamur napisał 2010-09-26 19:23:07Nie czytam żadnych książek ani gazet po prostu z dziećmi mam wiele wspólnego. Ale dziekuję za wasze złośliwe komentarze ;)))) Babki po prostu takie są złosliwe aż do bólu mnie to śmieszy bardzo ;)24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu tak? Magdaleno ....daj znać za rok jak Ci idzie. Powodzenia!Dziękuję!!!Złośliwość ci doskwiera widzę...Każdy ma inną teorię na temat na przykład wolę zjeść pulpeciki w swoim wydaniu a nie takiego ze słoiczka!!!Wydaje mi się,że gdyby malec spróbował jedzenie w twoim wydaniu na pewno lepiej by mu kobietko ;) 1 października 2010 15:08 | ID: 301368 Madgaleno zauważyłaś może że jako przyszła mama próbujesz wmówić mamom z pewnym stażem że to Ty masz rację? Choć zero doświadczenia? Trochę pokory. Zweryfikujesz swoje poglądy po kwietniu 2011 r. Życzę Ci jak najlepiej ale świat nie jest tylko czarny lub biały. 1 października 2010 15:25 | ID: 301369 AlusiaSz napisał 2010-09-23 19:21:54Odkąd zaczęłam sama gotować Adamowi, przestał lubić jedzonko ze słoiczków. Zdaję sobie sprawę, że dobrze gotuję, ale myślę, że to raczej chodzi o konsystencje. Mały nie lubi aż takich mocno zmiksowanych papek. U Waszych Dzieci też tak jest, lub było?to chyba powinnaś się cieszyć?Słoiczki to wydatek!A jak dziecko przyzwyczaisz to w wieku dwóch lat nie będziesz mogła go odzwyczaić... Tymek od dawna nie je słoiczków,nie lubi zmiksowanych rzeczy,a jeśli już jest jakaś promocja gdzie drugi dają gratis to kupuję mu takie od 8 lub 12 mies gdzie papaka jest nie wielka. ogólnie przestał lubić jedzenie zmiksowane,w końcu nie zmiksowane ma calkiem inny smak. 45 madalenadelamur Poziom: Starszak Zarejestrowany: 22-02-2010 11:02. Posty: 3921 1 października 2010 15:27 | ID: 301370 Mama Tymka napisał 2010-10-01 15:08:31Madgaleno zauważyłaś może że jako przyszła mama próbujesz wmówić mamom z pewnym stażem że to Ty masz rację? Choć zero doświadczenia? Trochę pokory. Zweryfikujesz swoje poglądy po kwietniu 2011 r. Życzę Ci jak najlepiej ale świat nie jest tylko czarny lub nic nie wmawiam tutaj po prostu można tu na tym forum wyrazić swoje zdanie tak jak ty i reszta Mam i kobietek...To jest moje zdanie i nie zamierzam tego zmieniać tylko dlatego bo uważacie,że jestem nie doświadczona ;) Nie znasz mnie więc nie oceniaj ;) Każdy ma inny sposób wychowania jeden lubi wygodę drugi zaś trudniejsze,ale zdrowsze wszyscy byli tacy sami na tym świecie byłoby naprawdę nudno ;) 1 października 2010 15:28 | ID: 301371 mkt100 napisał 2010-10-01 15:25:15AlusiaSz napisał 2010-09-23 19:21:54Odkąd zaczęłam sama gotować Adamowi, przestał lubić jedzonko ze słoiczków. Zdaję sobie sprawę, że dobrze gotuję, ale myślę, że to raczej chodzi o konsystencje. Mały nie lubi aż takich mocno zmiksowanych papek. U Waszych Dzieci też tak jest, lub było?to chyba powinnaś się cieszyć?Słoiczki to wydatek!A jak dziecko przyzwyczaisz to w wieku dwóch lat nie będziesz mogła go odzwyczaić... Tymek od dawna nie je słoiczków,nie lubi zmiksowanych rzeczy,a jeśli już jest jakaś promocja gdzie drugi dają gratis to kupuję mu takie od 8 lub 12 mies gdzie papaka jest nie wielka. ogólnie przestał lubić jedzenie zmiksowane,w końcu nie zmiksowane ma calkiem inny co do samych słoiczków..po to je ktoś wymyślił aby pomóc mamie,odciazyć ja trochę,to pewna wygoda... 1 października 2010 15:34 | ID: 301376 Bardzo się cieszę, że małemu apetyt dopisuje. Teraz muszę wykombinować 3 posiłki dziennie. Wena twórcza mi się kończy. Teraz gotuję właśnie kaszkę kukurydzianą do banana, którego ugotowałam wcześniej. No i muszę wyskoczyć do sklepu po gruszkę i winogrona. Dodam, że Adaś jadł już nawet łososia. 1 października 2010 15:37 | ID: 301378 AlusiaSz napisał 2010-10-01 15:34:32Bardzo się cieszę, że małemu apetyt dopisuje. Teraz muszę wykombinować 3 posiłki dziennie. Wena twórcza mi się kończy. Teraz gotuję właśnie kaszkę kukurydzianą do banana, którego ugotowałam wcześniej. No i muszę wyskoczyć do sklepu po gruszkę i winogrona. Dodam, że Adaś jadł już nawet też tylko takiego z metki do chleba hehe :) 1 października 2010 15:49 | ID: 301381 mkt100 napisał 2010-10-01 15:37:02Tymek też tylko takiego z metki do chleba hehe :)Ale wiesz, że ta metka nie ma nic wspólnego z łososiem...? Nazywa się tak tylko dlatego, że ma kolor podobny do koloru mięsa z łososia. 1 października 2010 16:07 | ID: 301387 AlusiaSz napisał 2010-10-01 15:49:15mkt100 napisał 2010-10-01 15:37:02Tymek też tylko takiego z metki do chleba hehe :)Ale wiesz, że ta metka nie ma nic wspólnego z łososiem...? Nazywa się tak tylko dlatego, że ma kolor podobny do koloru mięsa z co z tego?:D moje dziecko je wszystko! nie ograniczam jego pola manewru :p 1 października 2010 16:11 | ID: 301389 Podam pomysł na 4 dania z jednego garnka. Pewnie nie ja pierwsza na to wpadłam. Ale jest to zdecydowanie ułatwienie. Można ugotować owoce (np. jabłka, winogrona i gruszkę) w małej ilości wody. Odcedzić owoce i je zmiksować na mus. Z połowy kompotu zrobić kisiel i dodać roszkę musu. Druga połowę kompotu można dać dziecku do picia, a resztę musu dodać do kaszki, albo podać sam. Ja tak robię. Dziecku smakuje. 1 października 2010 16:15 | ID: 301392 AlusiaSz napisał 2010-10-01 16:11:54Podam pomysł na 4 dania z jednego garnka. Pewnie nie ja pierwsza na to wpadłam. Ale jest to zdecydowanie ułatwienie. Można ugotować owoce (np. jabłka, winogrona i gruszkę) w małej ilości wody. Odcedzić owoce i je zmiksować na mus. Z połowy kompotu zrobić kisiel i dodać roszkę musu. Druga połowę kompotu można dać dziecku do picia, a resztę musu dodać do kaszki, albo podać sam. Ja tak robię. Dziecku też zawsze robilam synkowi sama kiśle,właśnie z kompotu albo soczków które mamy w piwnicy. 1 października 2010 16:19 | ID: 301394 AlusiaSz napisał 2010-10-01 15:34:32Bardzo się cieszę, że małemu apetyt dopisuje. Teraz muszę wykombinować 3 posiłki dziennie. Wena twórcza mi się kończy. Teraz gotuję właśnie kaszkę kukurydzianą do banana, którego ugotowałam wcześniej. No i muszę wyskoczyć do sklepu po gruszkę i winogrona. Dodam, że Adaś jadł już nawet inwencja kulinarna może się z czasem skończyć;) na tej stronce można znaleźć fajne uzupełnienie . 1 października 2010 16:29 | ID: 301399 Dzięki Marteczka. Jakby ktoś chciał, to tu też jest troszkę pomysłów 1 października 2010 16:34 | ID: 301401 często jak któraś kupuje gazety mamo to ja i inne podobne podają różne ciekawe kozystałam jak Tymke był mały :) 1 października 2010 16:36 | ID: 301403 AlusiaSz napisał 2010-10-01 16:29:54drobiazg. Wciąz mam to w ulubionych. 1 października 2010 17:11 | ID: 301409 Teraz Adaś je kaszkę kukurydzianą z bananem i mlekiem. Kolor wyszedł taki sobie, ale w smaku dość dobre. Kaszka kukurydziana jest moim ostatnim odkryciem i sobie ją bardzo cenię. 58 wosana Poziom: Starszak Zarejestrowany: 23-10-2010 13:06. Posty: 286 9 listopada 2010 19:56 | ID: 325243 moja coreczka lubiala jedzonko ze sloiczkow ale tylko przez 4 miesiace a moj syn ma 9 miesiecy i ani razu nie zjadl nic ze sloiczka tylko to co ja zrobie nie raz probiowalam mu dac cos ze sloiczka ale moj maly mezczyzna nie chce. 59 Peppa Zarejestrowany: 19-07-2010 17:59. Posty: 49 13 listopada 2010 17:02 | ID: 327429 Odpowiedź na #39Co za złośnice na tym se spokój Żal czytać jakie to Wy doświadczone jesteście.....Każda z Kobiet jest inną Matką KAŻDA Z KOBIET INACZEJ ODŻYWIA SWOJE MA PRAWO NA TYM FORUM DO TO. Mama Tymka napisał 2010-10-01 10:07:28Po pierwsze - w przeciwieństwie do tego co sami ugotujemy jedzonko w słoiczkach jest sprawdzane i badane. Jaką ja mam pewność że marchewka którą kupię na bazarze nie rosła przy autostradzie A4? Mam ją oddać do sanepidu, żeby mi sprawdzili zawartość metali ciężkich? Nie mieszkam w Puszczy Białowieskiej i nie mam ogródka. Po drugie - od tego jest postęp by z niego korzystać. To, że w średniowieczu nie chodziło się do lekarza to nie znaczy że teraz nie trzeba. To że kilkanaście lat temu dzieci nie znały pampersów nie oznacza też że Ty po nie nie sięgniesz. To samo jest ze słoiczkami. A tak na marginesie - 30 lat temu jak ja byłam mała to słoiczku już były. Może nie tak rozpowszechnione ale były. Po trzecie - dziecko powinno jeść codziennie coś innego, by nie przyzwyczaiło się do jednego typu pokarmu oraz po to by dostarczono mu wszystkiego co jest potrzebne. Nie każdy pracujący rodzic codziennie gotuje obiadki by móc urozmaicić dietę swojego dziecka. Ja tam wolę ugotować dla siebie i męża garnek zupy na cały tydzień a w resztę dni pobawić się z Młodym zamiast stać przy kuchence. Po czwarte - słoiczki wychodzą dużo taniej jak uwzględni się i energię, i gaz, i wodę i czas który trzeba poświęcić na ugotowanie posiłku dla dziecka. Po piąte - przyszłe mamuśki niech się wypowiadają jak zostaną mamuśkami. Takie gdybanie. Zobaczymy jak to będzie w MI TEGO CO NAPISAŁAŚ Współczuję 60 Peppa Zarejestrowany: 19-07-2010 17:59. Posty: 49 13 listopada 2010 17:09 | ID: 327432 Odpowiedź na #58wosana napisał 2010-11-09 19:56:12moja coreczka lubiala jedzonko ze sloiczkow ale tylko przez 4 miesiace a moj syn ma 9 miesiecy i ani razu nie zjadl nic ze sloiczka tylko to co ja zrobie nie raz probiowalam mu dac cos ze sloiczka ale moj maly mezczyzna nie się Takie Mamusie;)A Nie tak jak inne Mamy nie mam czasu na Zdrowia Dziecka ,,Obiadki'' robi się Codziennie;)A takie obiadki kupowane nie,są takie ma to jak obiadki własnej roboty. Najczęściej za nadczynność tarczycy u kota odpowiedzialne są zmiany patologiczne w tkance tarczycy. Należą do nich na przykład nowotwory wytwarzające hormony w jednym lub obu płatach tarczycy. Większość kotów chorych na nowotwory ma łagodny gruczolak. Rzadziej u kotów występuje agresywny nowotwór złośliwy produkujący T4. W przeciwieństwie do psów, koty są wybredne i zwykle nie jedzą “byle czego” poza specjalnym pokarmem dla kotów, tuńczykiem lub pasztetem. Jeśli jedzenie dla kota skończy się i nie masz czasu, aby pójść do sklepu, możesz improwizować z jedzeniem, które masz w tym artykule możesz dowiedzieć się jakie produkty spożywcze i zawarte w nich składniki, które zazwyczaj posiadasz w domu są dla nich dobre. Zapewniamy Cię, że aby przygotować jedzenie dla kota nie potrzebujesz dużo wysiłku!Mój kot jest głodny… a jedzenie dla kota się to zrozumieć … ale wygląda na to, że koty mają wewnętrzny zegar, który informuje ich, kiedy nadszedł czas jedzenia. Jeśli tak jest to nawet dadzą Ci o tym znać w jasny w sposób (więc nie ma więc żadnych nieporozumień ani problemów z komunikacją).Miaucząc obok pustego talerza, nieustannie ocierając się o nasze nogi, wpatrując się w opadające oczy jak “Kot w butach”, stając twarzą w twarz z nami … nie przestaną dopóki nie wstaniesz i nie napełnisz ich jednak nie ma czasu na zakupy spożywcze czy też nie ma nic co mogłoby zastąpić jedzenie dla kota. Co robisz, gdy torba z karmą dla kota jest pusta, a twój kot wkłada w nią swój żebrzący pyszczek? Na szczęście ten powtarzający się koszmar może się skończyć dla wszystkich właścicieli zwracania większej uwagi na kupowanie żywności, zanim się skończy (lub uzyskania nawyku zakupu większej ilości karmy, nawet jeśli torba jest jeszcze w połowie pełna), możesz użyć jedzenia, które sam spożywasz, a jest pożywne i nieszkodliwe zarówno dla ludzki nie wyrządzi im krzywdy dopóki te pokarmy będą im podawane raz na jakiś czas i w niewielkich ilościach. Dieta ludzka może być pożywna i dobra dla zwierząt domowych, ponieważ zawiera witaminy, minerały i węglowodany, które są niezbędne dla ich wzrostu i przyzwyczajenia, że stanie się to codziennością można bez problemu zjeść kolację z powinieneś wiedzieć o karmieniu kotów?Ważne jest poznanie najważniejszych aspektów związanych z żywieniem Twojego kota. Są to cechy, które powinien znać każdy właściciel:1. Koty jedzą mięsoTo dlatego, że są mięsożercami. Mogą więc jeść kurczaka, wołowinę, wieprzowinę i ryby. Zaleca się pieczenie mięsa w celu zapobiegania wszelkim Koty spożywają suchą i mokrą karmęNiektórzy właściciele wolą podawać im te małe paczki mokrego jedzenia, a inni pozostawiają im suchą karmę w misce. Oba te nawyki spełniają potrzeby żywieniowe kotów w każdym wieku. Najlepiej byłoby mieszać te rodzaje jedzenia zwłaszcza, że w takim przypadku nie przyzwyczają się do jednego rodzaju i nie odrzucą drugiego, gdy zabraknie mu ulubionego Koty jedzą, kiedy mają na to ochotęNie możesz zmusić kota do jedzenia, gdy myślisz, że nadszedł czas na obiad lub kolację. Kotki są tak niezależne, że decydują o właściwym czasie, aby się nakarmić. Dobrą wiadomością jest to, że zarządzają swojego pokarmu i jedzą tylko wtedy, gdy muszą. Jeśli wychodzisz rano z domu i wracasz po południu, nie zapomnij napełnić miski przed Twoim Koty również piją wodęPodobnie jak każdy inny ssak, koty muszą się nawadniać przez spożywanie pokarm i picie wodę. Jeśli dasz im tylko suche jedzenie, wtedy będziesz musiał zaspokoić ich potrzebę pragnienia w innej misce (która powinna być zawsze czysta i pełna). Jeśli jedzą mokre pokarmy – być może nie będą pić wody, ale i tak powinieneś im to Jedzenie kotów jest zależe od ich wiekuPotrzeby żywieniowe kotów różnią się w zależności od ich wieku. Od 5 do 40 tygodnia życia potrzebują od 30 do 80 gramów jedzenia dziennie. Od 1 do 6 lat powinni jeść około 40 do 130 gramów każdego dnia, a gdy mają więcej niż 7 lat, to od 30 do 135 gramów odpowiedzi na pytanie: “co mógłbym dać swojemu kotu, gdyby jego karma się skończyła?”, wymieniliśmy kilka potraw, które uratują Cię, jeśli zaistnieje taka wypróbować następujące opcje: Mięso: kurczak, wołowina lub indyk. Ryby: szczególnie tuńczyk (który kochają) lub jakakolwiek inna ryba tylko w przypadku, jeśli będzie ugotowana. Warzywa: marchew, boćwinka, buraki, pomidory i cukinia. Owoce: jabłka, gruszki i brzoskwinie. Domowe jedzenie dla kota – za i przeciw. Osoby zajmujące się kotami wiedzą, że jednym z najważniejszych wyzwań wchodzących w zakres opieki nad tymi zwierzętami, jest zapewnienie im zbilansowanej diety. Część miłośników kotów decyduje się na

Moderatorzy: Robert A., Jarek Gość Podajcie jakies krotkie , proste przepisy na domowe jedzenie dla malych kociakow (2mies - 8mies ) i dla kotow doroslych.... Bede bardzo wdzieczny POZDRAWIAM Gość 22 lutego 2009, 19:16 Prosze rowniez o napisanie mi jak ustalic dzienna dawke jedzenia dla malego kota (2mies.) ?? Co ile i ile mu podawac i co domowe czy z puszki albo suche.? misiowa Posty: 66 Rejestracja: 23 lutego 2009, 16:08 05 marca 2009, 14:06 Gotuje ryż ( zkilkoma kawałkami mięsa) , do tego jakieś warzywka np. marchewka, może być też groszek ( ja ostatnio dodałam seler, nie wiem czy sie nadaje ale kot zjadł ). Mieszam z pokrojonym surowym filetem z kurczaka lub tez wołowiną gulaszową ( albo wątróbką ale wątróbki nie powinno się dawać kotu zbyt często) i gotowe. Ważę po 100 g i do zamrażarki. Gdy rozmrozi sie dodatkowo lekko przygrzewam, mój kot preferuje ciepłe jedzonko. Borysek Posty: 886 Rejestracja: 21 lutego 2007, 11:13 05 marca 2009, 14:29 A ja już prawie zapomniałem, jak to fajnie jest gotować frykasy dla swojego kociastego Ale tak to już jest, kiedy posiada się kota 100% bobkożercę Amika Posty: 1704 Rejestracja: 26 listopada 2006, 20:24 Lokalizacja: Chełm 05 marca 2009, 17:07 Borysek pisze:A ja już prawie zapomniałem, jak to fajnie jest gotować frykasy dla swojego kociastego Ale tak to już jest, kiedy posiada się kota 100% bobkożercę Borysku, a feee ... to są chrupki i chrupkożercy Borysek Posty: 886 Rejestracja: 21 lutego 2007, 11:13 05 marca 2009, 17:10 Amika pisze: Borysku, a feee ... to są chrupki i chrupkożercy Dobrze, że moja Pola nie potrafi czytać... misiowa Posty: 66 Rejestracja: 23 lutego 2009, 16:08 05 marca 2009, 17:25 Kot dostał totalnego hopla. Uwielbia , po prostu. Kilogram takiego mięsa ( ok 14 zł) to równowartość kilograma " tanich" saszetek np. Wiskas czy Kitty, gdzie mięsa jest... 4% ! Poza tym, gdy kotu daje sie dobre jedzenie , zwierzak mniej pochłania. A jak sie pomiesza mięsko z ryzem czy płatkami i warzywami( węglowodany i warzywa dobrze ugotowane) to wychodzi naprawde tanio. MOżna dodac watróbkę czy serca .Mięso podobno powinno byc przemrożone, tak dla bezpieczeństwa, więc moje pakunki wkładam do zamrażarki. Fajnie jest przygotowywać jedzonko dla zwierzaczka. DamaKier Posty: 1213 Rejestracja: 03 grudnia 2005, 20:59 Lokalizacja: Lublin Kontakt: 05 marca 2009, 20:05 Przepisów wielkich nie stosuję, po prostu urozmaicam. Kupuję mięsko (filety, serca, wątróbkę sporadycznie, ścinki, często też udka i skrzydełka z kuraka- ale wtedy mielę w całości) i albo daję samo surowe, albo gotuję kilka łyżek ryżu, wrzucam jakieś obierki z marchewek (a jak marchewki to ucieram surowe), brokuły (po ugotowaniu zgniatam na papkę) i dodaję mięso drobno pokrojone czy zmielone- czasem je gotuję, czasem daję surowe, czasem sparzę. Czasem też mięso z Gerberami dziecięcymi mieszam. Młody wpierniczy wszystko jak leci, Starsza czasem marudzi ale tzw. doktor Głód szybko leczy ją z niejedzenia Borysek Posty: 886 Rejestracja: 21 lutego 2007, 11:13 05 marca 2009, 20:47 misiowa pisze: " bobkożerca" ????? Proszę nie mylić z koprofagią To stworzone na własny użytek określenie kota tolerującego tylko i wyłącznie suche karmy misiowa Posty: 66 Rejestracja: 23 lutego 2009, 16:08 15 marca 2009, 09:49 Borysek pisze:misiowa pisze: " bobkożerca" ????? :lol: Proszę nie mylić z koprofagią :lol: To stworzone na własny użytek określenie kota tolerującego tylko i wyłącznie suche karmy :oops: :lol: Mój kotek nie chce pić ,więc mam opory przed karmieniem go jedynie sucha karmą ,choc kocur bardzo ja lubi! Jego jadłospis jest bardzo zróznicowany, a kot chimeryczny. Raz zje, innym razem nie chce . Lubi pić wodę prosto z kranu siedząć na brzegu wanny.

Miska spowalniająca jedzenie dla psa kota DUŻA. dostawa w środę. 29, 90 zł. PODWÓJNA MISKA DLA PSA KOTA METAL ANTYPOŚLIZGOWA. 438 osób kupiło. dostawa w poniedziałek do 10 miast. SUPERCENA. 54, 99 zł. MISKA NA WODĘ PŁYWAJĄCA DLA PSA KOTA NIECHLAPIĄCA ANTYPOŚLIZGOWA1500ml. Spis treści:1. Co to znaczy „dieta domowa”?2. Na co należy zwrócić uwagę, układając dietę domową dla psa? 3. Jakie są najważniejsze składniki odżywcze psiej diety? 4. Jak dostarczyć głównych składników odżywczych, gotując posiłki dla psa? 5. Przykazań diety domowej: 6. O czym jeszcze należy pamiętać przy stosowaniu diety domowej?7. Podsumowanie Wiele osób karmi swoje czworonogi tylko samodzielnie sporządzonym pokarmem. Dlaczego? Przede wszystkim uważają, że jedzenie przygotowane domowym sposobem jest zdrowsze i zawiera więcej składników odżywczych, jest wolne od konserwantów, przeciwutleniaczy, barwników czy substancji poprawiających smak i zapach, postrzeganych jako składniki niepożądane w diecie. Stosowanie domowych posiłków wynika również z tradycji rodzinnych i nawyków żywieniowych ludzi, którzy przenoszą własne zwyczaje na towarzyszące im zwierzęta. Poza tym niektórzy właściciele chcą stosować żywienie oparte na produktach wegetariańskich czy ekologicznych. Inni natomiast uważają, że tak jest po prostu taniej, co nie zawsze jest zgodne z prawdą. Pamiętajmy, że niestety nie ma diety idealnej. Co to znaczy „dieta domowa”? Dieta domowa jest alternatywą dla diet komercyjnych. Pod pojęciem „diety domowej” rozumiemy zarówno pokarm opracowany przez lekarza weterynarii lub dietetyka zwierząt na podstawie dokładnej receptury, jak i wszystko to, co pies otrzymuje w domu, niestety często w postaci pozostałości z obiadu. Dieta domowa to jedzenie nieprzetworzone, oparte na ogólnie dostępnych składnikach spożywczych. Jej definicja nie została jednoznacznie sprecyzowana, ale dla lekarzy weterynarii oraz dietetyków zwierzęcych dieta domowa to z założenia dieta zbilansowana, a dla większości opiekunów psów to dieta oparta na produktach aktualnie posiadanych w domu. Dieta domowa może mieć charakter mniej (jedzenie surowe) lub bardziej (jedzenie gotowane) przetworzonej. Skład, strawność i wartość odżywcza tych dwóch diet bardzo się różnią, dlatego też podczas komponowania posiłków należy przestrzegać pewnych reguł dietetycznych. Na co należy zwrócić uwagę, układając dietę domową dla psa? Każda dieta domowa powinna dostarczać wszystkich niezbędnych dla psa składników odżywczych. Na samym początku należy określić dzienne zapotrzebowanie na energię (DER, kcal/d), uwzględniając masę ciała, stan fizjologiczny, aktywność fizyczną oraz warunki bytowania psa. Jest ono liczone w oparciu o schematy zawarte w rekomendacjach FEDIAF. Następnie na tej podstawie powinno się ustalić minimalne zalecane zawartości wszystkich niezbędnych składników odżywczych, mineralnych i witamin oraz w niektórych przypadkach ich wartości maksymalne (np. dla wapnia, witaminy A czy witaminy D3) oraz wybrać surowce, który posłużą do przygotowania pokarmu. Jeżeli dobowa dawka składników odżywczych, witamin i minerałów nie jest zbilansowana, należy uwzględniać suplementy i inne dodatki. Jakie są najważniejsze składniki odżywcze psiej diety? BIAŁKO. Pierwszą grupę składników diety stanowią białka (przede wszystkim pochodzenia zwierzęcego, ale i roślinnego). Istotne znaczenie ma nie tylko ilość, ale również rodzaj podawanego białka. Białko zwierzęce ma większą wartość biologiczną i charakteryzuje się lepszym składem aminokwasowym niż białko pochodzenia roślinnego. Oprócz wysokiej jakości białka mięso zawiera również wiele innych składników odżywczych, ważnych dla organizmu poddawanego wysiłkowi fizycznemu. Należą do nich między innymi glutamina i kreatyna, a także aminokwas tauryna. Można podawać psu mięso niepoddane obróbce termicznej lub ugotowane (w miarę krótko, gdyż podczas długotrwałej obróbki termicznej białko ulega denaturacji). Trzeba pamiętać, że białko roślinne ma niższą jakość odżywczą. Białko ma zasadnicze znaczenie szczególnie w diecie psów sportowych. Konsekwencją zastąpienia białka zwierzęcego roślinnym może być niższa zawartość hemoglobiny we krwi. Nawet w przypadku psów niepodejmujących nadmiernego wysiłku fizycznego zastosowanie diety opartej na białku pochodzenia roślinnego może być przyczyną niewielkiego obniżenia zawartości hemoglobiny i liczby erytrocytów we krwi. Wykazano, że podawanie psom pokarmów z niedostateczną zawartością białka pochodzenia zwierzęcego może prowadzić do utraty masy mięśniowej. Dodatkowo komponenty roślinne zawierają szereg substancji antyżywieniowych (obniżających wartość odżywczą tego surowca). TŁUSZCZ. Kolejny niezbędny makroskładnik domowej diety psa to tłuszcz. Dostarcza on energii, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (PUFA, polyunsaturated fatty acid) i witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E, K). Ilość tłuszczu w diecie zależy od aktualnego zapotrzebowania psa i użytego źródła tłuszczu. Sugeruje się, by tłuszcz pokrywał ok 60-65% zapotrzebowania energetycznego zwierzęcia (przy założeniu, że białko 30-35%, węglowodany do 7%). Dlatego przy przygotowywaniu posiłku z chudego mięsa należy wprowadzić dodatkowo tłuszcz zwierzęcy. Uzupełnia to poziom tłuszczu, PUFA i witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. Podnosi także wartość energetyczną (kaloryczność) i smakowitość pokarmu. Dobre źródło tłuszczu dla psów, szczególnie seniorów czy psów sportowych, stanowią średniołańcuchowe triglicerydy (SCFA). Duża przydatność tych związków wynika z ich bardzo dobrej przyswajalności. Uwolnione w wyniku działania enzymów trawiennych średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe są wchłaniane bezpośrednio do krwi, a następnie transportowane do wątroby. Węglowodany to grupa makroskładników, na które nie ma zapotrzebowania w diecie psów. Mogą one jednak dostarczać łatwo przyswajalnej energii (węglowodany proste, strawne). Sugeruje się, że u niektórych ras (np. chartów) są niezbędnym jej źródłem. Występują one pod postacią glikogenu mięśniowego i wątrobowego oraz glukozy we krwi. Węglowodany są gromadzone w organizmie w stosunkowo niewielkich ilościach. Ich zawartość w organizmie wpływa na zdolności psów do pokonywania długich dystansów. Niektóre węglowodany złożone (frakcje włókna pokarmowego) pełnią również funkcje prozdrowotne, korzystnie wpływają na funkcjonowanie przewodu pokarmowego, na perystaltykę jelit (np. β-glukan, FOS, MOS) oraz na zdrowie całego organizmu. Trzeba mieć na uwadze nie tylko skład codziennej dawki pokarmowej, ale również możliwość wykorzystania przez organizm poszczególnych jej składników. Dawka pokarmowa ułożona w głównej mierze z surowców roślinnych może zawierać zbyt dużo włókna pokarmowego, co może ograniczać wchłanianie podstawowych składników odżywczych, ale również witamin, zwłaszcza rozpuszczalnych w tłuszczach, i składników mineralnych. Wiele roślin zawiera dużą ilość kwasu szczawiowego (w tym szpinak, rabarbar, buraki ćwikłowe), który wiąże związki mineralne i może powodować tworzenie się kamieni szczawianowo-wapniowych. Powinno się brać pod uwagę także inne czynniki antyżywieniowe (np. kwas fitynowy – w dużych ilościach występujący zwłaszcza w ziarnach zbóż, wiąże między innymi cynk i wapń, zmniejszając ich wchłanianie – czy inhibitory trypsyny – zawarte głównie w roślinach strączkowych). Diety domowe są trudniejsze do zbilansowania pod względem poziomu witamin i składników mineralnych. Na przykład przy wyłącznym żywieniu mięsem często spotyka się niedobory wapnia (Ca). Właściciele błędnie zakładają, że krótkoterminowe wprowadzenie do diety przetworów mlecznych (głównie fermentowanych) w małych ilościach zniweluje powstałe niedobory, jednak większość diet domowych wymaga suplementacji wapniem. Pamiętajmy, że u szczeniąt po odsadzeniu spada aktywność laktazy (enzymu odpowiedzialnego za trawienie cukru mlekowego) w jelicie cienkim, co w konsekwencji może skutkować wzdęciami i biegunkami przy podawaniu produktów zawierających laktozę. Nasze czworonogi mogą też nie trawić białka mleka – kazeiny. Należy rozważyć, czy bilansowanie składników mineralnych i witamin opierać się ma na dodawanych suplementach diety czy na źródłach naturalnych. Na przykład algi to doskonałe źródło jodu, skorupki jaj – źródło wapnia. Dodatkowo można stosować związki biologicznie czynne (np. L-karnitynę, koenzym Q), które wykazują działanie prozdrowotne. Najprościej uzupełniać dietę specjalnymi gotowymi preparatami w proszku lub w tabletkach przeznaczonymi wyłącznie dla psów. Jak dostarczyć głównych składników odżywczych, gotując posiłki dla psa? Mięso jest ważnym składnikiem diety domowej psa. Rozróżniamy mięso chude i tłuste. Chudym mięsem jest częściowo mięso drobiowe (indyk) oraz elementy wołowiny i dziczyzny. Do tłustych mięs zaliczamy baraninę, wieprzowinę i kaczkę. Ważne jest przede wszystkim, by mięso było świeże. Przygotowując pożywienie gotowane w domu, można wykorzystać każdy rodzaj mięsa – wołowinę, wieprzowinę, jagnięcinę, kurczaka, indyka, kaczkę, gęsinę, królika czy dziczyznę. Produkty pochodzenia zwierzęcego zawierają 16-25% białka, 2-30% tłuszczu (mięso głównie w postaci tłuszczu śródmięśniowego, międzymięśniowego lub mięśniowego) oraz 1-1,5% węglowodanów (ok. 1% glikogenu). Mięso to źródło składników mineralnych, głównie fosforu, potasu, sodu i żelaza, a także witamin, głównie z grupy B. Jak przygotować mięso? Surowe kroimy na większe kawałki (dla małych psów i szczeniąt można je zmielić w maszynce) i gotujemy w wodzie bez soli, bez przypraw. W diecie psa mogą znaleźć się ryby jako źródło łatwostrawnego białka, kwasów tłuszczowych i witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. W przypadku ryb istotne jest dopasowanie odpowiednich ich gatunków w diecie do zapotrzebowania psów, ponieważ ich skład różni się istotnie w zależności od gatunku. Ważna, podobnie jak w przypadku mięsa, jest różnorodność gatunkowa. Trzeba pamiętać, że niestety niezbilansowane stosowanie mięsa i ryb może prowadzić do niedoborów lub nadmiarów składników odżywczych (głównie witamin i minerałów). Ryby dostarczają relatywnie dużo fosforu, a mało wapnia – dlatego niewłaściwa ich ilość w diecie domowej doprowadza do zaburzeń gospodarki wapniowo-fosforowej. W przeciwieństwie do produktów pochodzenia zwierzęcego – produkty roślinne, dostarczające poza witaminami i minerałami również węglowodanów, celem zwiększenia ich strawności (tych złożonych) należy poddawać obróbce termicznej. Można stosować gotowane ziemniaki, bataty, dynię, ale i topinambur, marchew, seler, pietruszkę (korzeń) czy buraki. Pamiętajmy, że dość powszechnie stosowany makaron jest tuczący i nie powinien znaleźć się w diecie psów. Z owoców warto włączyć do niej jabłka, gruszki, owoce sezonowe (w tym głównie jagodowe). Owoce i warzywa można podawać starte lub drobno pokrojone, ale też w całości, by nasz psiak mógł sobie je pochrupać. Można używać zarówno świeżych, jak i mrożonych produktów. W posiłku powinno być więcej warzyw niż owoców (75% warzyw, 25% owoców). Warzywa zawierają niewiele białka, ale są przede wszystkim źródłem witamin, składników mineralnych i włókna pokarmowego. Uważać należy na podawaną ilość owoców, dostarczających poza witaminami, minerałami i substancjami czynnymi dużych ilości cukrów prostych. Można też uwzględnić orzechy (np. włoskie), nasiona. Ze względu na szkodliwe substancje należy wystrzegać się podawania psom powszechnie stosowanych w diecie człowieka winogron i rodzynek (powodujących u tych zwierząt objawy ze strony przewodu pokarmowego i niewydolność nerek) oraz cebuli i czosnku (powodujących u nich anemię hemolityczną, zarówno w postaci surowej, jak i gotowanej). Nie zapominajmy również w diecie domowej o podawaniu naszym czworonogom jajek. Jeżeli chodzi o sól (NaCl), pamiętajmy, że psy mają niewielkie zapotrzebowanie na ten składnik (zalecana dawka wynosi 25 mg na 1 kg masy ciała psa). Nadmiar soli jest bardzo szkodliwy. Czynnikiem sprzyjającym zatruciu NaCl jest niedostateczna ilość wody lub jej brak. Warto podawać psu oleje rybie – z łososia, sardeli, a także tłuszcz kaczy, gęsi, wyciąg lipidowy z małża nowozelandzkiego. Psy chętnie spożywają też masło, dostarczające kwasu masłowego (zaliczany do krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, short chain fatty acids – SCFA), który działa między innymi przeciwzapalnie na komórki błony śluzowej żołądka i jelit. Pamiętajmy, że każdy pies wymaga indywidualnie dobranej diety. Udział komponentów w gotowanej diecie domowej jest dość elastyczny, zależy od zapotrzebowania energetycznego oraz na niezbędne składniki odżywcze danego psa, od wartości odżywczej zastosowanych komponentów, ale możemy przyjąć następującą regułę w dużym uproszczeniu 70% (80%) – komponenty zwierzęce, 30% (20%) – komponenty roślinne (¾ – warzywa, ¼ – owoce) Jeżeli domowe jedzenie jest poddawane obróbce termicznej, to podczas jego przygotowywania pamiętajmy o poniższych zasadach. Do odmierzania ilości składników należy używać wagi kuchennej. Nie powinno się wykorzystywać w tym celu miar objętości, na przykład szklanki, ponieważ masa mieszczącego się w niej składnika może znacznie różnić się w zależności od tego, jak drobno jest on posiekany. Warto gotować duże porcje i zamrażać. Pokarm powinno się przechowywać w plastikowych torbach ułożonych płasko w zamrażarce. Dzięki temu można zaoszczędzić miejsce i mieć zawsze gotowe porcje do podania. Jeżeli to możliwe, trzeba dobrze mieszać i rozdrabniać składniki, pies nie będzie wtedy wyjadać poszczególnych komponentów. Należy unikać procesów, podczas których w żywności zachodzą reakcje Maillarda, takich jak pieczenie lub grillowanie. Reakcje te powodują niszczenie struktury białek, co może zmniejszać wchłanianie niezbędnych aminokwasów lub zwiększać zawartość antygenów w diecie. Najlepiej, gdy diety domowe są opracowane przed kogoś znającego się na żywieniu zwierząt, a także znającego dane zwierzę, czyli przez lekarza weterynarii, który może współpracować z dietetykiem weterynaryjnym, czyli specjalistą. 10 przykazań diety domowej: powinien być zawsze świeży – podajemy psu tylko taką porcję pokarmu, jaką może zjeść od razu. podajemy regularnie o tych samych porach. używamy soli, przygotowując posiłki dla naszego psa. pokarm w większych ilościach ze względu na zawartość wody i brak konserwantów należy przechowywać w lodówce, a nawet zamrozić podzielony na dzienne porcje. Nie zapominamy jednak, by podawać psu pokarm ciepły, a nie bezpośrednio po wyjęciu z lodówki. o różnorodności gatunkowej, głównie w przypadku komponentów zwierzęcych, ryb, ale także warzyw czy owoców. należy dawać psu smakołyków w trakcie posiłku domowników ani przy stole. nie powinien jadać mięsa pieczonego ani tym bardziej smażonego. Pamiętajmy też, że zbyt długie gotowanie powoduje straty witamin. Ugotowane produkty należy przed podaniem psu dobrze wymieszać, by zapobiec wyjadaniu przez niego pojedynczych komponentów, które preferuje. Kości gotowane, pieczone nie są składnikami pożywienia! Wyłącznie surowe tzw. mięsne kości. 8. Pies powinien mieć stałe miejsce, w którym jedna miska przeznaczona jest na wodę, a druga na pożywienie. 9. Dodatki witaminowe, mineralne i suplementy powinno podawać się do diety bezpośrednio przed jedzeniem. 10. Bezwzględnie nie zapominamy (szczególnie w okresie letnim), że czysta woda powinna być zawsze dostępna dla psa. Pies nie pije więcej, niż wymaga tego jego organizm. O czym jeszcze należy pamiętać przy stosowaniu diety domowej? Przy przygotowywaniu pokarmu należy go poddać odpowiedniej obróbce (gotowanie, rozdrobnienie) w celu: – polepszenia strawności składników (np. skrobia w ziemniakach i innych surowcach roślinnych), – zwiększenia bezpieczeństwa stosowania (mniejsze ryzyko inwazji pasożytniczej, zakażenia bakteryjnego), – podniesienia smakowitości. Jeżeli pies wymaga specjalistycznej opieki żywieniowej (np. jest ciężarną suką, rekonwalescentem lub choruje), należy bardzo dobrze przemyśleć ideę samodzielnego gotowania w domu i bezwzględnie skonsultować się z lekarzem weterynarii. Przeważnie w takich przypadkach najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest żywienie odpowiednio dobraną gotową karmą suchą. Podsumowanie Pamiętajmy, że stosowanie u psa diety domowej nie jest równorzędne z podawaniem mu resztek z naszego stołu. Niewłaściwe żywienie może wpłynąć na samopoczucie pupila, jego zdrowie i długość życia. Dla zdrowia i prawidłowego funkcjonowania organizmu pies powinien otrzymywać odpowiednie proporcje składników odżywczych, witamin i makro- oraz mikroelementów. Musimy pamiętać, że potrzeby żywieniowe ludzi i psów znacznie różnią się od siebie. Układ trawienny i metabolizm psa są inne niż człowieka. W związku z tym pies potrzebuje innej diety niż nasza, dostosowanej do jego specyficznych potrzeb. Fakt, że dieta naszego pupila nie może składać się wyłącznie z resztek z naszego stołu, nie oznacza, że nie można podać pupilowi makaronu, który został z obiadu, czy warzyw z zupy. Trzeba po prostu pamiętać, by wliczyć je w dzienny bilans energetyczny i dawać psu to, co faktycznie może przysłużyć się jego organizmowi, a nie traktować go jak żywego śmietnika na resztki z kuchni. Model stosowania diety domowej nie należy do najłatwiejszych, ale na pewno dostarcza właścicielowi psa dużo satysfakcji i radości. dr hab. inż. Wioletta Biel, prof. uczelni, specjalista ds. żywienia Suplementy dla kota. Większość kotów bez problemu zjada domowe jedzenie. Obróbka termiczna pozbawia niestety produkty wielu cennych składników. Posiłek oparty na gotowanych produktach nie jest w pełni kompletny i zbilansowany. Aby taki był, należy do karmy dodać odpowiednie suplementy.
60 Odpowiedzi 25344 Odsłony Ostatni post autor: Kasia_eM 5 paź 2021, o 11:27 78 Odpowiedzi 25232 Odsłony Ostatni post autor: linaweimann 18 maja 2020, o 13:43 58 Odpowiedzi 31095 Odsłony Ostatni post autor: alabastia 30 sie 2019, o 15:51 0 Odpowiedzi 464 Odsłony Ostatni post autor: VailetValeksa 22 mar 2022, o 07:18 2 Odpowiedzi 3856 Odsłony Ostatni post autor: Antek333 16 mar 2022, o 10:46 3 Odpowiedzi 351 Odsłony Ostatni post autor: wroclawskikrasnal 22 lut 2022, o 09:38 0 Odpowiedzi 176 Odsłony Ostatni post autor: marwan 14 lis 2021, o 17:58 3 Odpowiedzi 755 Odsłony Ostatni post autor: MaryBradway 9 paź 2021, o 15:55 14 Odpowiedzi 9920 Odsłony Ostatni post autor: marcin602 18 gru 2020, o 08:42 0 Odpowiedzi 397 Odsłony Ostatni post autor: Jola61 26 maja 2020, o 21:04 1 Odpowiedzi 519 Odsłony Ostatni post autor: linaweimann 18 maja 2020, o 13:45 8 Odpowiedzi 22638 Odsłony Ostatni post autor: linaweimann 18 maja 2020, o 13:45 1 Odpowiedzi 361 Odsłony Ostatni post autor: linaweimann 18 maja 2020, o 13:43 0 Odpowiedzi 303 Odsłony Ostatni post autor: Marta92 24 lut 2020, o 03:44 0 Odpowiedzi 503 Odsłony Ostatni post autor: Xztka 13 lis 2019, o 18:40 0 Odpowiedzi 2365 Odsłony Ostatni post autor: Becia21 21 paź 2019, o 16:42 0 Odpowiedzi 544 Odsłony Ostatni post autor: karoxyy 7 sie 2019, o 18:09 2 Odpowiedzi 520 Odsłony Ostatni post autor: Iskierek 29 kwie 2019, o 11:39 0 Odpowiedzi 836 Odsłony Ostatni post autor: kaszmir 2 11 mar 2019, o 08:05 0 Odpowiedzi 1493 Odsłony Ostatni post autor: nowa-annanowak 27 wrz 2018, o 12:57 12 Odpowiedzi 13937 Odsłony Ostatni post autor: маlwinkа 12 sty 2018, o 14:08 31 Odpowiedzi 24552 Odsłony Ostatni post autor: miki789 12 sty 2018, o 11:24 3 Odpowiedzi 7911 Odsłony Ostatni post autor: rolex 1 cze 2017, o 08:01 7 Odpowiedzi 16742 Odsłony Ostatni post autor: monikacicha90 27 lut 2017, o 12:40 6 Odpowiedzi 13078 Odsłony Ostatni post autor: monikacicha90 5 sty 2017, o 16:00 Kto jest online Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość Twoje uprawnienia na tym forum Nie możesz tworzyć nowych tematówNie możesz odpowiadać w tematachNie możesz zmieniać swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników
W magazynie. 40,00 zł. Brutto. Renal Liquid dla kotów Royal Canin - pełnoporcjowa dietetyczna płynna karma dla dorosłych kotów zapewniająca odpowiednią podaż kalorii i składników odżywczych kotom cierpiącym z powodu przewlekłej lub ostrej niewydolności nerek. 1 ml diety zawiera 1 kcal. Opakowanie: butelka 200 ml.

Moderatorzy: Robert A., Jarek Małgośka Posty: 19 Rejestracja: 26 września 2007, 21:51 Lokalizacja: Łódź Witamy wszystkich: Małgośka i Imbirek Wszyscy piszą o gotowych karmach różnych firm a ja chciałabym poznac Wasze zdanie na temat tego, jak PRZYGOTOWAC SAMEMU jedzenie dla chorego na nerki kota. Mój kocurek nie je żadnej z mokrych karm gotowych. Ew zje trochę suchego Hillsa. Kupiłam w sklepie internetowym saszetki z Animondą - nawet nie spojrzał. Nie jada też Hillsa ani RC. Chciałam go kiedyś przetrzymac - nie jadł 4 dni - złamałam się. Czy można kotu dawac tylko suche jedzenie? Trochę mi go żal, bo nie ma zębów z przodu i pozostał mu tylko 1 kieł. Daję mu chude szlachetne mięso - gotowane lub surowe, ale może należałoby je z czymś pomieszac? Czy ziemniaki są zdrowe dla kota? Ziemniaka z masełkiem owszem, zje. Może ktoś ma doświadczenia w przygotowywaniu kocich obiadów, do tego dietetycznych... Dodam jeszcze, że Imbirek jest bardzo chudy i wciąz ma wysoki poziom mocznika we krwi, mimo leczenia... Pozdrawiam Małgosia Iza-Erin Posty: 1566 Rejestracja: 23 lipca 2007, 19:42 Lokalizacja: Stolica Podlasia :) Kontakt: 15 października 2007, 21:13 A jakie mięsko konkretnie mu dajesz? Ja kiedyś dawałam głównie kurczaka i Pysia też miała wysoki mocznik, chociaż usg nerek nie wykazało nic złego. Lekarz zalecił odstawienie drobiu i podawanie wołowiny oraz wieprzowiny. Małgośka Posty: 19 Rejestracja: 26 września 2007, 21:51 Lokalizacja: Łódź 15 października 2007, 21:22 Gotuję chude mięsko wieprzowe i wołowe albo rybkę, czasem daję w postaci surowej. Imbir ma kłopoty z zębami, więc kroję bardzo drobno. Poza tym lubi Gourmet - Gold - zwłaszcza pasztet. Wędliny raczej nie daję, czasem szczyptę prosto do pysia. Iza-Erin Posty: 1566 Rejestracja: 23 lipca 2007, 19:42 Lokalizacja: Stolica Podlasia :) Kontakt: 15 października 2007, 21:57 To chyba dobra mięsna dieta. Nie wiem co by tu jeszcze wymyślić. Iza-Erin Posty: 1566 Rejestracja: 23 lipca 2007, 19:42 Lokalizacja: Stolica Podlasia :) Kontakt: 15 października 2007, 21:57 To chyba dobra mięsna dieta. Nie wiem co by tu jeszcze wymyślić. berni-niezalog 16 października 2007, 09:05 wędlin wogóle nie dawaj!! nawet szczypty zawierają azotany szkodliwe dla kocich nerek Próbowalaś karmić zmiksowanymi mokrymi karmami? Mam koteczkę z podwyzszonymi parametrami nerkowymi-przecieram jej mokrego hillsa k/d i strzykawką do pysia. Bardzo ładnie zjada. Jak jej dam do miseczki też nawet nie spojrzy. Domowe jedzenie powinno być podawane z ipakitine. Liwia Posty: 482 Rejestracja: 07 października 2005, 09:39 Lokalizacja: Kraków 16 października 2007, 09:48 Mam staruszke-kocice z chorymi nerkami (mocznik blisko 40 przy normie do 11). Kocica odmawia jedzenia jakiejkolwiek karmy nerkowej je wiec mieso z ipakitine. Malgosiu, jesli mozna Ci cos podpowiedziec to na pewno zrezygnuj z wedlin i ryb. Tak jak pisala Berni - wedliny to i sol i azotany a w rybach jest sporo fosforu. To zle dziala na nerki, przyspiesza ich destrukcje. Jesli Twoj kot nie chce jesc nerkowego to cos jesc musi - dawaj wiec to mieso ale z ipakitine (mozna kupic w sklepie kv). I pamietaj - przy tej chorobie priorytetem jest to ze kot MUSI jesc. I teraz napisze cos czego pewnie nie powinnam bo powieje smutkiem... Jak wspomnialam moja kocica ma juz bardzo zniszczone nerki Niestety, niewydolnosc nerek jest choroba, ktora nie moze miec happy endu - od nas i naszych decyzji zalezy zarowno dlugosc jak i jakosc tego zycia, ktore naszym chorym kotom zostalo. Moja Luna jest stara, nerki ma w bardzo kiepskim stanie i zdaje sobie sprawe ze kradniemy kazdy dzien.... I tak naprawde to, co moge dla niej zrobic to to, zeby byla najszczesliwszym i najbardziej rozpieszczonym kotem na swiecie, bez wzgledu na to ile nam jeszcze czasu zostalo.... PNN to choroba, ktora i od nas, wlascicieli, duzo wymaga - przemyslenia, przygotowania, decyzji nie zawsze latwych, wyborow w sytuacji kiedy kazde wyjscie nie jest najlepsze... I oczywiscie madrego weterynarza ktory ma otwarta glowe.

Dieta chroni życie i zdrowie naszych zwierzaków. Zaparcia u kota mogą powodować też czynniki behawioralne: brudna kuweta, przeprowadzka, remont, nowy domownik itp. Koty lubią rutynę i każda zmiana może zakłócić ich funkcjonowanie oraz wpłynąć na zdrowie. Ważnym czynnikiem ryzyka jest zabieg kastracji lub inna operacja.

Jakie jedzenie można podać kotu? Drobiowe, wołowina, cielęcina, wieprzowina, jagnięcina, dziczyzna (dzik, zając, sarna), konina i króliki. Mięso oprócz mięśni powinno zawierać chrząstki, ścięgna i skórę, które są bardzo pożywne, ale w żadnym wypadku nie kości. Te bowiem rozłupują się […] Damian | Posted on 20 marca 20159 stycznia 2016 by Damian Bodajże Profilum (czy Pro Plan) ma 40% białka. Ale zazwyczaj nie mają więcej niż 30%. Natomiast Bozita Indoor ma 28%, Pro Nature Indoor indyk i żurawina też 28% Trzeba nauczyć się sprawdzac opisy. A Urinary Sanabell ma 24%, mniej niż Renal Niski fosfór i ponoć zwiększa ochotę na picie.
Jak wybrać jedzenie dla kota w 5 krokach Aby świadomie wybrać sposób żywienia i rodzaj karmy dla swojego kota, niekoniecznie trzeba skończyć wyższe studia weterynaryjne. Zawsze możesz poprosić o poradę otaczających Cię specjalistów, jednak każdy może mieć inną opinię na ten temat. Tymczasem żywienie zdrowego kota pełnowartościowymi posiłkami, nie jest takie trudne i większość z nas może z łatwością samemu je dobrać. Zobacz, czy wybierając sposób żywienia swojego kota bierzesz pod uwagę wszystkie kwestie, które pomogą Twojemu kotu i Tobie razem żyć lepiej. Krok 1: Ile energii potrzebuje Twój kot (na różnych etapach i zależnie od stylu życia) Kocię (Junior)[BET1] Kot dorosły (Adult, Indoor, Sterilized) Kot dojrzały (Senior 7+) Krok 2: Jakie potrzeby specjalne ma Twój kot Kot z nadwrażliwością (Sensitive) Kot długowłosy (Coat & Hairball) Krok 3: Jak karmisz kota? Karmy suche vs karmy mokre Krok 4: Gdzie i jak często robisz zakupy? Jak dobierać wielkość opakowań Krok 5: Co się liczy dla Ciebie i Twojego kota? Karma pełnoporcjowa i zbilansowana Formuły specjalne Krok 6: Ile energii potrzebuje Twój kot Wszystkie stworzenia małe i duże potrzebują życiowej energii, którą czerpią z codziennych dostaw energii ze składników pokarmowych. Młodsze zwierzęta w okresie wzrostu potrzebują więcej składników odżywczych w mniejszej porcji, dlatego karmy dla kociąt są bardziej energetyczne niż karmy dla kotów seniorów. To nie znaczy, że są lepsze lub gorsze, tylko że są dopasowane do potrzeb kota na danym etapie życia. Kocię Większość kociąt rośnie przez pierwsze 12 miesięcy i tak długo powinny być karmione karmą dla kociąt. Karma dla kociąt dostarcza niezbędnych proporcji i składników odżywczych dla prawidłowego wzrostu ich organizmu. Jeśli kocię zostanie poddane zabiegowi kastracji / sterylizacji (często między 6, a 8 miesiącem życia), nie należy nagle przechodzić na karmę dla kotów sterylizowanych. U sterylizowanego kocięcia, które nadal rośnie, należy pilnować wielkości dziennej porcji podawanego jedzenia. Jeśli zobaczysz, że Twój kociak ma tendencje do tycia, możesz zmniejszyć dzienną porcję o 15%. Jeżeli karmisz swoje kocię pełnoporcjową karmą dla kociąt suchą, np. Purina® ONE® Junior bogata w kurczaka i z pełnym ziarnem, to nie musisz już niczego dodawać do diety kocięcia. Jeśli jednocześnie podajesz saszetki, to powinny być także dedykowane kociętom, szczególnie jeśli stanowią ponad połowę dziennej porcji. W przypadku rozszerzenia diety o saszetki, pamiętaj o odpowiednim zmniejszaniu porcji karmy suchej; to samo tyczy się przysmaków – „kocich–łakoci”, które nie powinny stanowić więcej niż 10% porcji dziennej. Ważne, aby w kocięciu wyrobić dobre nawyki żywieniowe na całe życie. Kot dorosły W przypadku kotów dorosłych, karmy im dedykowane, np. Purina® ONE® Adult przeważnie są mniej energetyczne niż te dla kociąt, ale bardziej odżywcze niż karmy dla kotów mniej aktywnych. Niestety wiele kotów ma tendencję do przejadania się przy niskiej aktywności, co prowadzi do nadwagi (czemu sprzyja dodatkowo zabieg sterylizacji oraz mało aktywny tryb życia kota domowego). Dla kotów z tendencją do tycia rekomendowane są karmy o ograniczonej energetyczności, takie jak np. Purina® ONE® Indoor Formula bogata w indyka czy Purina® ONE® Sterilcat bogata w wołowinę lub łososia . Jeśli Twój kot cierpi na nadwagę lub otyłość, porozmawiaj ze swoim lekarzem weterynarii na temat odpowiedniej diety dla niego, gdyż odchudzanie wymaga konsekwencji i dużo czasu. Nadmierne kilogramy przyczyniają się do wzrostu ryzyka wielu chorób u kotów, układu moczowego czy metabolicznych (jak np. cukrzyca). Zwróć też uwagę, że niepokojąca nadwaga dla kota, to już tylko 1 kg ponad prawidłową masę ciała i łatwo ją przeoczyć. Koci senior Z wiekiem zmniejsza się zużycie energii i zmieniają się jego potrzeby, oraz aktywność. Podczas Twojej nieobecności w domu Twój kot coraz więcej śpi w ciągu dnia, czego możesz nie zauważyć. Dlatego u kotów w wieku powyżej 7 lat warto obniżyć podaż energii, aby zapobiec nadwadze, która jest głównym czynnikiem ryzyka wielu chorób w podeszłym wieku. Przeważnie po 7 roku życia niektórzy opiekunowie skarżą się, że ich koty szybko tyją, a gdy zaczynają chudnąć – to przeważnie w wyniku choroby. Dlatego kluczowa jest profilaktyka nadwagi, w czym może pomóc zbilansowana karma w porcji, dostosowana do potrzeb w danym wieku i pozwoli Twojemu kotu dłużej cieszyć się aktywnością i zdrowiem. Karmy dla kocich seniorów jak Purina® ONE® Senior 7+ bogata w kurczaka wspierają kocie stawy i chronią drogi moczowe zapewniając optymalne pH moczu. Niektóre bardzo stare koty mogą wymagać dodatkowego dożywiania, gdy tracą zdolność trawienia, a ich apetyt może słabnąć. Dlatego ważna jest dobrze zbilansowana i łatwo przyswajalna dieta weterynaryjna, którą pomoże Ci dobrać Twój lekarz weterynarii. Krok 7: Jakie potrzeby specjalne ma Twój kot Nie tylko wiek i skłonność do nadwagi są wskazówką dla dopasowania odpowiedniej diety. Obecna w linii karm Purina® ONE® formuła Bifensis® Dual Defence wspierając równowagę mikroflory jelitowej, jednocześnie wzmacniając naturalne siły obronne Twojego kota. Kot z nadwrażliwością (Sensitive) Zdarzają się osobniki wrażliwe, u których chcemy za pomocą diety zmniejszyć nadmierną reakcję zarówno przewodu pokarmowego, a często też skóry. W takich sytuacjach podamy kotu specjalną karmę Purina® ONE® Sensitive bogatą w indyka z ryżem , która dzięki ograniczonym źródłom białka oraz kompozycji włókna pokarmowego jest lekkostrawna i ogranicza niepożądane reakcje na pokarm. Oczywiście istnieje wiele innych powodów, dla których Twój kot może cierpieć z powodu nadwrażlwości skórnej lub pokarmowej, dlatego zawsze, gdy masz wątpliwości co do stanu jego zdrowia, skonsultuj się ze swoim lekarzem weterynarii. Kot długowłosy (Coat & Hairball) Wyjątkowe potrzeby mają też koty posiadające bujną okrywę włosową. Jest to związane z faktem, że włosy zbudowane są w większości z białka, dlatego w diecie kota długowłosego powinno znaleźć się go nawet o 30% więcej. Dzięki temu organizm nie „oszczędza” na produkcji włosów i są one piękne, odżywione i sprężyste. Dodatkowo podczas codziennej pielęgnacji koty bardzo wiele włosów usuwają językiem, co może prowadzić do niedrożności przewodu pokarmowego, a nawet zaburzenia wchłaniania składników odżywczych z pokarmów. Dlatego karma takiego kota musi być bogata we włókno i prebiotyki pochodzące z pełnoziarnistych zbóż, aby wspomóc przesuwanie kul włosowych w przewodzie pokarmowym. Podając codziennie karmę Purina® ONE® Coat & Hairball zobaczysz jak dzień po dniu Twój kot traci mniej włosów, a jego sierść jest coraz piękniejsza. Krok 8: Jak karmisz kota? Niektórzy z nas wybierają na towarzysza kota, gdyż znoszą one lepiej naszą długą nieobecność w domu. Jednak koty także potrzebują towarzystwa. Warto zastanowić się nad przyjacielem dla naszego mruczącego przyjaciela, aby nie czuł się samotny. Wychodząc z domu na dłużej, przeważnie pozostawiana jest kotu duża miska suchej karmy. Nie jest to optymalny sposób żywienia kota i prowadzi do przejadania się, co może skończyć się nadwagą. Ponieważ nadmierne kilogramy są główną przyczyną kocich chorób, w tym chorób dróg moczowych, warto zweryfikować sposób karmienia kota, aby obniżyć ryzyko przekarmiania. Karmy suche vs karmy mokre Karmy suche są skoncentrowane, przez co dzienne potrzeby kota zaspokajane są przez niewielkie ilości, tj. niecałą filiżankę zbilansowanej karmy suchej. Z kolei karmy mokre naturalnie zawierają w składzie ponad ¾ wody, w związku z czym trzeba podać ich w ciągu dnia przynajmniej 3x więcej. Niezależnie od wybranej formy karmy, Twój kot powinien mieć zawsze zapewniony dostęp do czystej i świeżej wody. Jeżeli wychodzimy na cały dzień z domu to będziemy chcieli zostawić kotu miskę z suchą karmą. Warto jednak podzielić posiłki i połączyć te dwa sposoby karmienia. Wstając rano podaj jedną saszetkę (lub pół) dania na jeden raz, następnie wychodząc do pracy zostaw w misce 1/3 porcji dziennej karmy suchej, aby gdy wrócisz podać kotu kolejną saszetkę (lub drugie pół), a na wieczór wsypać resztę suchej karmy do miski. Pamiętaj, aby karmę mokrą przechowywać po otwarciu w lodówce, a po wyjęciu z niej przed podaniem koniecznie podgrzać (np. w kubeczku z gorącą wodą). Zależnie od tego, czy będziesz podawać więcej mokrego czy suchego, będzie to wpływać na picie większej lub mniejszej ilości wody przez kota, o czym więcej przeczytasz [tutaj]. Jeśli możesz swojego kota karmić małymi porcjami co 2-3 godziny, byłoby to dla niego najnaturalniejsze i najzdrowsze. Ale niestety nasz życiowy grafik często nie pozwala na taką opiekę nad kotem, dlatego warto przemyśleć i znaleźć rozsądne rozwiązanie. Mogą w tym też pomóc karmniki automatyczne i różne zabawki interaktywne. Krok 9: Gdzie i jak często robisz zakupy? Warto wziąć pod uwagę nasze podstawowe nawyki zakupowe, gdyż Twój kot nie zje karmy… której mu nie kupisz. To, jak często robisz zakupy w mniejszym lub większym sklepie spożywczym, drogerii, sklepie zoologicznym, czy internecie, pozwala na ustalenie wielkości i częstotliwości zakupów dla Twojego kota. Jak dobierać wielkość opakowań? Przeciętnej wielkości kot je niecałą filiżankę karmy suchej dziennie. Przeważnie opakowanie 800g starcza na około dwa tygodnie, a 1,5 kg na miesiąc wyżywienia kota[1]. Tymczasem karma mokra musi być podawana w trzykrotnie większych ilościach, dlatego kocie saszetki i małe puszki są sprzedawane w wielopakach. Przeciętnemu kotu żywionemu tylko karmą mokrą na cały dzień potrzeba 3-4 saszetek dania na jeden raz lub małych puszek (ważących między 85-100 g). Zatem zależnie od miejsca i częstotliwości robienia zakupów warto przekalkulować wielkość opakowań jedzenia dla naszego kota, aby starczyło mu na odpowiednio długi czas. Krok 10: Co się liczy dla Ciebie i Twojego kota? Wybierając karmę Purina® dla swojego kota, wybierasz wiedzę i ponad 125 letnie doświadczenie producenta karm dla zwierząt. Dzięki wyselekcjonowanym dostawcom i surowcom produkty spełniają najwyższe oczekiwania w swojej kategorii. Karma Purina® ONE® nie zawiera sztucznych dodatków, a większość surowców wykorzystana do jej produkcji jest pozyskana w sposób zrównoważony i zaklasyfikowana jako zdatne do spożycia przez ludzi. Oprócz dostarczania niezbędnego minimum wskazanego producentom przez międzynarodowe organizacje takie jak FEDIAF, karmy Purina® są bardziej odżywcze niż ogólnie przyjęte standardy, a także bogatsze o wyjątkowe, często zastrzeżone formuły o potwierdzonym badaniami widocznym wpływie na zdrowie kota. To dzięki temu karmiąc swojego kota karmami Purina® ONE® będziesz mógł obserwować widoczne zmiany dzień po dniu, a Tobie i Twojemu kotu razem będzie żyło się lepiej. [1]przy prawidłowym dawkowaniu np. karma Purina® ONE® Dual Nature porcja dzienna dla przeciętnego kota o masie ciała 4 kg wynosi 55g
Mokra karma dla kota Animonda Carny Kitten. Nie od dziś wiadomo, że kotu potrzebne do życia są wysokomięsne produkty. Dobre są więc wszystkie karmy mokre o wysokiej zawartości przyswajalnego białka. Jedną z nich jest Animonda Carny Kitten, czyli karma w puszce dla kociąt.
72 odp. Strona 2 z 4 Odsłon wątku: 20350 23 września 2010 19:21 | ID: 296493 Odkąd zaczęłam sama gotować Adamowi, przestał lubić jedzonko ze słoiczków. Zdaję sobie sprawę, że dobrze gotuję, ale myślę, że to raczej chodzi o konsystencje. Mały nie lubi aż takich mocno zmiksowanych papek. U Waszych Dzieci też tak jest, lub było? 21 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 24 września 2010 10:50 | ID: 296781 madalenadelamur napisał 2010-09-24 10:45:16sysia12 napisał 2010-09-24 10:26:18moja niuńka nie jadła nic ze słoiczkow wolała jak sama zrobiłam,rozgniatałam widelcem i było okI właśnie z Ciebie powinna brać przykład nie jedna Mamusia ;0)Przecież nasze dzieci... oj przepraszam moje nigdy nie poznały smak tego jedzonka ze słoiczków. Kto w tamtych czasach o nich słyszał... robiło się samemu i soczki, kaszki, kleiki, zupki itp. 24 września 2010 10:51 | ID: 296782 AlusiaSz napisał 2010-09-24 09:49:52Ja doprawiam tylko oliwą z oliwek, a smak nadają warzywa i owoce. Mały nie dostaje cukru i soli, a mimo to się zajada. Póki nie pozna smaku przyprawianego jedzenia, to będzie Mu odpowiadać. Tak jest zawsze i u wszystkich. Jak czegoś nie znamy, nie tęsknimy za Patrykowi też nie soliłam bardzo długo a obiadki zajadał do tej pory nie zna smaku słodkiej herbaty :)) 23 madalenadelamur Poziom: Starszak Zarejestrowany: 22-02-2010 11:02. Posty: 3921 24 września 2010 10:55 | ID: 296788 oliwka napisał 2010-09-24 10:50:45madalenadelamur napisał 2010-09-24 10:45:16sysia12 napisał 2010-09-24 10:26:18moja niuńka nie jadła nic ze słoiczkow wolała jak sama zrobiłam,rozgniatałam widelcem i było okI właśnie z Ciebie powinna brać przykład nie jedna Mamusia ;0)Przecież nasze dzieci... oj przepraszam moje nigdy nie poznały smak tego jedzonka ze słoiczków. Kto w tamtych czasach o nich słyszał... robiło się samemu i soczki, kaszki, kleiki, zupki KIEDYŚ nie było jedzenia ze słoiczków i mamy zdrowych rodziców,Babcie,Dziadków itd...Kiedys wszystko opierało się na zdrowej sami uprawiali role,warzywa,owoce do dzisiaj trzymają się tej reguły i jest te słoiczki to po prostu pójście na skąd mam wiedzieć co w nich kupuję parówkę czy konserwę nie wiem co w niej jest!!!A może byc o wiele więcej niż może nam się zdawać ;(((((( 24 Isabelle Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 03-07-2009 19:42. Posty: 21159 24 września 2010 10:59 | ID: 296793 Magdaleno! madalenadelamur napisał 2010-09-24 08:51: dla rodziców,którzy "nie mają czasu" ugotować domowego owoc czy warzywko zakupione czy te ogrodowe można zetrzeć i zrobić coś lepszego niż zawartość tych słoiczków. Magaleno! Nie osądzaj zanim sama nie podejmiesz trudu karmienia dziecka i chodzenia do pracy. A i wtedy spróbuj zrozumieć inne mamy. Różnie w życiu bywa. Nie zawsze karmienie słoiczkiem to "łatwizna" a czasem konieczność. W przypadku zawodowej pracy mamy, odprowadzania dziecka do niani gdzie trzeba dać jedzenie nie zawsze mama ma 5 dni w tygodniu gotowac zdrowe i pożywne jedzenie. Czasem musi wystarczyc słoiczek. Mamy nie są robotami. To ludzie, którzy usiłuja pogodzić wiele spraw. 25 madalenadelamur Poziom: Starszak Zarejestrowany: 22-02-2010 11:02. Posty: 3921 24 września 2010 11:07 | ID: 296806 Isabelle napisał 2010-09-24 10:59:51Magdaleno! madalenadelamur napisał 2010-09-24 08:51: dla rodziców,którzy "nie mają czasu" ugotować domowego owoc czy warzywko zakupione czy te ogrodowe można zetrzeć i zrobić coś lepszego niż zawartość tych słoiczków. Magaleno! Nie osądzaj zanim sama nie podejmiesz trudu karmienia dziecka i chodzenia do pracy. A i wtedy spróbuj zrozumieć inne mamy. Różnie w życiu bywa. Nie zawsze karmienie słoiczkiem to "łatwizna" a czasem konieczność. W przypadku zawodowej pracy mamy, odprowadzania dziecka do niani gdzie trzeba dać jedzenie nie zawsze mama ma 5 dni w tygodniu gotowac zdrowe i pożywne jedzenie. Czasem musi wystarczyc słoiczek. Mamy nie są robotami. To ludzie, którzy usiłuja pogodzić wiele spraw. A kiedy robisz obiadek sobie możesz odłozyć w mniejszy garnuszek jeszcze nie przyprawione danie,zupke póżniej ewentualnie zrobić z tego papke i obiadek gotowy!Nikt nikogo nie osądza ;) 24 września 2010 15:14 | ID: 296940 Magdaleno to nie wygląda tak prosto i pięknie jak Ci się wydaje. Powiem nawet, że jestem zaskoczona Twoja postawą. Kierujesz się teraz jakimiś ideałami, które nie istnieją. Zwłaszcza, że nie masz doświadczenia. Ja mam 7 miesięczne dziecko, byłam opiekunką 4 dzieci, a mimo to ciągle próbuję zebrać więcej informacji na temat jadłospisu. kiedyś również miałam dużo do powiedzenia. Jak zostałam matką i zaczęłam sobie przypominać moje porady, to jest mi wstyd. A nawet przeprosiłam koleżankę za to co Jej kiedyś radziłam. W moim mniemaniu myślałam, że dobrze robię, teraz mam te same problemy i nie wiem co robić. 24 września 2010 15:30 | ID: 296964 Zgadzam sie, nie zawsze podawnaie sloiczkow maluchom to lenistwo matki - nieraz koniecznosc. Ja malej serwowalam sloiczki do 5 m-ca, ale nie zawsze bo jadla to, co jej ugotowalam. Pozniej sama juz nie chciala jesc tego jedzonka... A Ty Magdaleno zauwazylam odkad zaszlas w ciaze stale sie madrzysz jakbys gro maluchow wychowala, wiele z nas -matek przekonalo sie, ze sucha teoria z ksiazek czy czasopism dla mam to bzdury. Trzeba samej 24na dobe byc z dzieckiem, aby je poznac itd. Tez bedac w ciazy czytalam wiele ksiazek i uwazalam, ze zjadlam wszystkie rozumy, ale wiesz mi ze te madrosci nieraz poszly w odstawke a robilam tak, aby maluchowi dogodzic nawet je rozpieszczajac! Takze pogadamy za rok przynajmniej i zobaczymy jak Ty ksiazkowo wychowujesz swojego malucha... 28 Sonia Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 06-01-2010 16:15. Posty: 112846 24 września 2010 19:06 | ID: 297052 U mnie było tak samo:) Mały nie chciał wziąc do buzi nic razy próbowałam i na końcu sama gotowałam mu obiadki:) Wtedy zajadał ze znowu starszy syn za nic nie chciał gotowanych tylko właśnie ze dziecko,to inaczej:) sysia12 napisał 2010-09-24 10:26:18moja niuńka nie jadła nic ze słoiczkow wolała jak sama zrobiłam,rozgniatałam widelcem i było ok 29 alanml Poziom: Starszak Zarejestrowany: 27-10-2009 17:11. Posty: 30511 24 września 2010 20:44 | ID: 297121 Oj Magdaleno przypominasz mi mnie samą przed 3 laty. Też dla mnie teoria wychowywania dzieci była tak cudowna jak Twoja. Też wyobrażałam sobie nie wiadomo co, ba! nawet radziłam doświadczonym mamom bo przecież naczytałam się gazet, miałam czas na siedzenie i czytanie w necie. Ale Moja Droga teoria (czyli to co nam tu klarujesz) to jedno a życie to całkiem co innego. Więc Kochana życzę Ci dużo ekologicznych warzyw i owoców - szczególnie zimą, dużo cierpliwości, zdrówka i dzidziusia co będzie miało zawsze apetyt, będzie przesypiało całe noce a w dzień grzecznie sie bawiło na kocyku. Aha i skoro uważasz, że słoiczkowe obiadki są niedobre, bez smaku i co nie tylko to doczytaj sobie w tych mądrych książkach dlaczego takie są. Przepraszam wszystkich za mój sarkastyczny ton wypowiedzi ale szlag mnie trafia jak czytam takie mądrale. 30 pinquin Poziom: Maluch Zarejestrowany: 11-12-2009 21:25. Posty: 896 24 września 2010 21:02 | ID: 297151 Hehehe, teoria jest piękna. Przed urodzeniem Majki, wiedziałam że mała nie będzie ssać smoka, będzie ssała do 6 m-ca tylko pierś, będzie sama zasypiac w łóżeczku itp :) A potem się urodziła ;) Darła się i chciała ssać pierś non stop, bo miała taki instynk ssania, że poraniła mi brodawki do krwi. Dałam smoczek. W wieku 4 m-cy była głodna jak wil i wyrywała nam jedzenie - dałam marchewkę (o zgrozo! ze słoiczka, bo tylko od takiej nie miała alergicznych ran na twarzy). Od alergii, bolącego brzuszka i ran na ciele przepłakała wieeele nocy, a my ją głaskaliśmy, tuliliśmy, nosiliśmy, śpiewalismy i szeptaliśmy. Więc chyba jesteśmy niedobrymi rodzicami... 26 września 2010 14:39 | ID: 298036 Ja również podawałam zupki i obiadki ze słoiczka. Nie czuję się przez to zła mamą. Wprost przeciwnie. Takie gotowe dania maja jeszcze jeden plus oprócz tego, ze mają stały i sprawdzony skład, a mianowicie - wystarczy je tylko podgrzać i podać, przez co oszczedza się czas za zabawę z dzieckiem. Magdaleno, sama sprawdzisz niedługo jak to jest z tym macierzyństwem. A jeśli będziesz miała jakiekolwiek wątpliwości, co do słoiczków, to zapytasz pediatry. Moja pani doktor doradzała taką postać jedzonka. 32 anusia Zarejestrowany: 10-07-2009 16:27. Posty: 1629 26 września 2010 18:54 | ID: 298096 ja gotuję Szymkowi sama, ale jestem na wychowawczym,fakt,ze nigdy nie wychodzi mi jedna porcja! za to kupilam sporo malutkich pojemniczków i zamrażam to co zostaje, opisuję i w rezultacie gotuję co 3 -4 dni. Mały je wszystkie warzywa i owoce bez grymaszenia, doprawiam ziołami, oliwą lub masłem 100%, nie używam soli ani cukru. to naprawde proste, a na awaryjne sytuacje mam zamrożone woreczki z pokrojonymi warzywami akurat do wrzucenia do jeśli podczas obiadu mamy być poza domem albo jedziemy gdzieś to biorę słoiczki mały też je zjada. no i jak wprowadzam cos nowego to zaczynam od miałam swoje teorie przed urodzeniem życie je zweryfikowało. jak pójdę do pracy to pewnie róznie będzie- chociaż raczej będę zamrażać.(taki sposób podpowiedziala mi moja pediatra) 33 madalenadelamur Poziom: Starszak Zarejestrowany: 22-02-2010 11:02. Posty: 3921 26 września 2010 19:23 | ID: 298120 Nie czytam żadnych książek ani gazet po prostu z dziećmi mam wiele wspólnego. Ale dziekuję za wasze złośliwe komentarze ;)))) Babki po prostu takie są złosliwe aż do bólu mnie to śmieszy bardzo ;) 34 madalenadelamur Poziom: Starszak Zarejestrowany: 22-02-2010 11:02. Posty: 3921 26 września 2010 19:35 | ID: 298131 kasianml napisał 2010-09-24 15:30:28Zgadzam sie, nie zawsze podawnaie sloiczkow maluchom to lenistwo matki - nieraz koniecznosc. Ja malej serwowalam sloiczki do 5 m-ca, ale nie zawsze bo jadla to, co jej ugotowalam. Pozniej sama juz nie chciala jesc tego jedzonka... A Ty Magdaleno zauwazylam odkad zaszlas w ciaze stale sie madrzysz jakbys gro maluchow wychowala, wiele z nas -matek przekonalo sie, ze sucha teoria z ksiazek czy czasopism dla mam to bzdury. Trzeba samej 24na dobe byc z dzieckiem, aby je poznac itd. Tez bedac w ciazy czytalam wiele ksiazek i uwazalam, ze zjadlam wszystkie rozumy, ale wiesz mi ze te madrosci nieraz poszly w odstawke a robilam tak, aby maluchowi dogodzic nawet je rozpieszczajac! Takze pogadamy za rok przynajmniej i zobaczymy jak Ty ksiazkowo wychowujesz swojego malucha...A ty kobietko proszę zacytuj mi posty,w których tak strasznie się mądrzyłam...Nic z tego co opisałaś na mój temat powyżej prawdą nie trzeba być mądrą Mamą poprzez czytanie wszystkiego co w rękę słucham niż to tak jakby moja ciąża bardzo mi rozpieszczasz malucha nie znaczy,że robisz dobrze...Pozdrawiam cieplutko!!! 35 alanml Poziom: Starszak Zarejestrowany: 27-10-2009 17:11. Posty: 30511 26 września 2010 20:06 | ID: 298178 madalenadelamur napisał 2010-09-26 19:23:07Nie czytam żadnych książek ani gazet po prostu z dziećmi mam wiele wspólnego. Ale dziekuję za wasze złośliwe komentarze ;)))) Babki po prostu takie są złosliwe aż do bólu mnie to śmieszy bardzo ;)24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu tak? Magdaleno ....daj znać za rok jak Ci idzie. Powodzenia! 36 pinquin Poziom: Maluch Zarejestrowany: 11-12-2009 21:25. Posty: 896 26 września 2010 20:32 | ID: 298214 anusia napisał 2010-09-26 18:54:16ja gotuję Szymkowi sama, ale jestem na wychowawczym,fakt,ze nigdy nie wychodzi mi jedna porcja! za to kupilam sporo malutkich pojemniczków i zamrażam to co zostaje, opisuję i w rezultacie gotuję co 3 -4 dni. Mały je wszystkie warzywa i owoce bez grymaszenia, doprawiam ziołami, oliwą lub masłem 100%, nie używam soli ani cukru. to naprawde proste, a na awaryjne sytuacje mam zamrożone woreczki z pokrojonymi warzywami akurat do wrzucenia do jeśli podczas obiadu mamy być poza domem albo jedziemy gdzieś to biorę słoiczki mały też je zjada. no i jak wprowadzam cos nowego to zaczynam od miałam swoje teorie przed urodzeniem życie je zweryfikowało. jak pójdę do pracy to pewnie róznie będzie- chociaż raczej będę zamrażać.(taki sposób podpowiedziala mi moja pediatra) Robię tak samo. Tzn, młody dostaje również słoiczki, ale przynajmniej raz w tygodniu gotuje gar zupy, który potem w pojemniczkach zamrażam. Jednak jesli musze gdzies wyjsć, biore gotowy słoiczek, młody zjada nawet zimne obiadki ;) Wiem, wiem, nie powinnam się chwalić, i lepiej odgrzewać. Ale naprawde nie zawsze jest jak... A jak dzieciaczki były malutkie, to gotowałam papki jednoskładnikowe (sama marchewka, albo ziemniaczek itp) i zamrażałam na tackach do lodu. Kiedy już nabrały formy, przesypywałam takie kostki warzywne do woreczków (zajmuje mniej miejsca). A potem miałam gotową bazę do mieszania - np. jedną kostę ziemniaczkową i dwie marchewkowe. 37 cocilla Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 19-02-2010 08:09. Posty: 106 26 września 2010 20:35 | ID: 298217 madalenadelamur napisał 2010-09-24 08:51:11Moja Mama była Nianią dla 2 letniego rodzice dawali mu na obiadki jedzenie ze raz masakra...Od tamtej pory Mama sama postanowiła mu gotować obiadki jadł je z wielkim smakiem,aż miło było osobiście nie mam przekonania co do tych paskudnych dla rodziców,którzy "nie mają czasu" ugotować domowego owoc czy warzywko zakupione czy te ogrodowe można zetrzeć i zrobić coś lepszego niż zawartość tych słoiczków. Po pierwsze karmienie 2latka, ktorego jest sie opiekunka przez pare godzin dziennie to zupelnie cos innego niz karmienie niemowlecia, z ktorym przebywa sie cala dobe i ktore rzadko kiedy potrafi sie soba zajac dluzej niz pol godziny. Po drugie, to ze tobie oraz rzeczonemu 2latkowi sloiczki nie smakuja nie znaczy, ze nie smakuja innym. Moje dziecko wsuwa zarcie, ze sloiczkow az mu sie uszy trzesa. Tak, ide na latwizne, ale nie sadze, zeby to byl wiecej czas spedzic z juniorem niz przy garach, bo za chwile wracam do pracy i zostanie nam raptem kilka wspolnych godzin dziennie. A po trzecie nie kazdy ma mozliwosc uprawiania ogrodka, a co siedzi w warzywach czy owocach zakupionych na targu czy w sklepie tez nikt nie wie. 38 anusia Zarejestrowany: 10-07-2009 16:27. Posty: 1629 1 października 2010 09:12 | ID: 301145 pinquin napisał 2010-09-26 2 A jak dzieciaczki były malutkie, to gotowałam papki jednoskładnikowe (sama marchewka, albo ziemniaczek itp) i zamrażałam na tackach do lodu. Kiedy już nabrały formy, przesypywałam takie kostki warzywne do woreczków (zajmuje mniej miejsca). A potem miałam gotową bazę do mieszania - np. jedną kostę ziemniaczkową i dwie też na to nie wpadłam! genialny pomysł! szkoda że już za pozno bo mały uwielbia kawałki w od początku daje jedzenie ledwo ciepłe - nawet gotowane przez siebie(też rada pediatry-miałam wątpliwości ale miała rację ). jak jedziemy w dłuższą trasę to proszę na stacji o podgrzanie ale nie zawsze chca więc też zjada czasami zimne. 1 października 2010 10:07 | ID: 301182 Po pierwsze - w przeciwieństwie do tego co sami ugotujemy jedzonko w słoiczkach jest sprawdzane i badane. Jaką ja mam pewność że marchewka którą kupię na bazarze nie rosła przy autostradzie A4? Mam ją oddać do sanepidu, żeby mi sprawdzili zawartość metali ciężkich? Nie mieszkam w Puszczy Białowieskiej i nie mam ogródka. Po drugie - od tego jest postęp by z niego korzystać. To, że w średniowieczu nie chodziło się do lekarza to nie znaczy że teraz nie trzeba. To że kilkanaście lat temu dzieci nie znały pampersów nie oznacza też że Ty po nie nie sięgniesz. To samo jest ze słoiczkami. A tak na marginesie - 30 lat temu jak ja byłam mała to słoiczku już były. Może nie tak rozpowszechnione ale były. Po trzecie - dziecko powinno jeść codziennie coś innego, by nie przyzwyczaiło się do jednego typu pokarmu oraz po to by dostarczono mu wszystkiego co jest potrzebne. Nie każdy pracujący rodzic codziennie gotuje obiadki by móc urozmaicić dietę swojego dziecka. Ja tam wolę ugotować dla siebie i męża garnek zupy na cały tydzień a w resztę dni pobawić się z Młodym zamiast stać przy kuchence. Po czwarte - słoiczki wychodzą dużo taniej jak uwzględni się i energię, i gaz, i wodę i czas który trzeba poświęcić na ugotowanie posiłku dla dziecka. Po piąte - przyszłe mamuśki niech się wypowiadają jak zostaną mamuśkami. Takie gdybanie. Zobaczymy jak to będzie w przyszłości. 1 października 2010 10:08 | ID: 301183 I jeszcze jedno - nie każdy chce wykorzystywać opiekunkę czy babcię by oprócz tego, że zajmuje się dzieckiem poświęcała czas na gotowanie.
Posted June 20, 2005. Mięso ,warzywa,ryż - kisną i nie nadają się do jedzenia dla psa ,natomiast zepsute mieso ,nie szczelnie zamknięte ,jest rarytasem . Nadgniłe mięso nie zaszkodzi psu i podobnie działa jak padlina ,pies nie interesuje się. śmierdzącymi śmieciami na spacerku. SAWA.
Jedzenie dla kota - jak dobrać pokarm dla kota Od mome​ntu gdy Twój kot osiągnie dojrzałość, w wieku około 12 miesięcy (występują różnice pomiędzy rasami), należy ustabilizować schemat żywienia. Dla utrzymania optymalnej sylwetki dietę Twojego kota musi cechować prawidłowa równowaga pomiędzy pięcioma głównymi grupami składników odżywczych; białkami, olejami i tłuszczami, składnikami mineralnymi, witaminami i węglowodanami. Każda dobrej jakości przemysłowa pełnoporcjowa karma powinna zapewniać Twojemu kotu tę podstawową równowagę żywieniową. Jeżeli pokarm przygotowujesz samodzielnie w domu, uzyskanie prawidłowego bilansu żywieniowego może być bardzo trudne. Każda z wielu wysokiej jakości przemysłowych karm dla kotów zawiera opracowaną naukowo kombinację dokładnie tych składników, których potrzebuje Twój kot. Poziom tłuszczu i białka są dokładnie określone, aby pomóc w utrzymaniu prawidłowej sylwetki. Składniki mineralne i witaminy są dokładnie zbilansowane. Wszystkie koty to 'bezwzględni mięsożercy', co oznacza, że ich dieta musi zawierać mięso. Jedynie mięso dostarcza tauryny (niezbędnej dla wzroku i zdrowia serca), swoistych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, jak kwas arachidonowy i szczególnej postaci witaminy A. O ile nie zaleci Ci tego lekarz weterynarii, nie jest potrzebne podawanie kotu suplementów diety, jeżeli karmisz go komercyjną karmą pełnoporcjową. Postęp w dziedzinie żywienia zwierząt towarzyszących sprawia, że obecnie dostępna jest szeroka oferta komercyjnych karm dla kotów opracowanych dla dokładnego dopasowania do swoistych potrzeb Twojego kota. Na przykład, jeżeli spędza on większość czasu w domu, korzystna może być w jego przypadku specjalna formuła dla kotów niewychodzących, o wysokiej zawartości niestrawnego włókna, aby pomóc w przesuwaniu połkniętej sierści przez przewód pokarmowy bez formowania się kul włosowych. Mniej aktywne koty potrzebują mniejszej ilości kalorii, więc podawanie formuły 'light' może pomóc uniknąć przybierania na wadze. Zanim zmienisz jedną formułę na inną, opracowaną z myślą o konkretnym celu, zawsze skonsultuj to z lekarzem weterynarii. Dostępne są również i mogą zostać zalecone przez lekarza weterynarii specjalne diety przeznaczone dla wspomagania terapii chorób lub wspomagania powrotu do zdrowia. Pamiętaj o różnicy pomiędzy karmą 'pełnoporcjową', a 'uzupełniającą'. Karmy pełnoporcjowe nie wymagają stosowania suplementów. Karmy uzupełniające, takie jak smakołyki i przekąski i niektóre karmy oparte wyłącznie na mięsie/ rybie, nie zapewniają samodzielnie właściwego bilansu żywieniowego. Jeżeli podajesz kotu karmę uzupełniającą, ogranicz jej ilość do tej zalecanej przez producenta, a w celu uniknięcia przekarmiania zawsze proporcjonalnie zmniejszaj wielkość głównego posiłku. Oczywiście, nie wyrządzisz szkody okazjonalnym przygotowaniem domowego smakołyku, ale zawsze używaj tylko świeżego mięsa i ryby, które starannie ugotuj, bez dodatku soli i po usunięciu skóry i kości. O ile sytuacja Twojego kota nie zmieni się radykalnie, nie ma potrzeby zmian w regularnym schemacie karmienia go w okresie od wczesnej dorosłości do ukończenia siódmego roku życia, gdy osiągnie wiek seniora. Czym karmić? Dostępnych jest wiele rodzajów karm dla kotów - różne receptury, postaci i formuły, jak również wybór pomiędzy formą wilgotną i suchą. Ostatecznie to czy podajesz kotu karmę wilgotną, czy suchą jest kwestią osobistych preferencji (Twoich i Twojego kota) lub też wpływ na to może mieć obecność określonych stanów chorobowych. - Suche, pełnoporcjowe karmy mają określone zalety. Są wygodne w użyciu, łatwe w odmierzaniu i przechowywaniu i mają dłuższy, niż postać wilgotna, okres przydatności po otwarciu. Pomagają również usuwać osady z zębów. Jeżeli zdecydujesz się na karmę suchą, możesz spodziewać się, że Twój kot będzie gryzł ją bardziej aktywnie i jadł ją dłużej, pił więcej wody i regularnie wracał do jedzenia, zamiast zjadać całą porcję od razu. W odróżnieniu od wielu psów, koty wolą chrupać suchą karmę, a namoczona jest dla nich mniej atrakcyjna, więc pozostaw ją suchą. - Niektóre koty po prostu wolą zapach i konsystencję wilgotnej karmy, a ta może być również bardzo wygodna w stosowaniu przy użyciu każdorazowo produktów zawierających pojedynczą porcję. Twój kot będzie także zjadał jednorazowo większą ilość, zamiast wracać wielokrotnie do miski, jak również będzie pił mniej wody. Podawaj karmę o temperaturze pokojowej, aby mieć pewność, że jej zapach i smak będą dla Twojego kota odpowiednie. Podgrzewanie otwartej puszki może potrwać dodwóch godzin od momentu wyjęcia z lodówki - alternatywnie możesz rozważyć podgrzewanie w kuchence mikrofalowej przez krótki czas, ale uważaj na gorące punkty. Ogólnie, unikaj podawania karmy która jest za ciepła lub za zimna. - Wielu właścicieli podaje mieszankę karmy suchej i wilgotnej, gdyż niektóre koty wolą wilgotną karmę z rana i pozostawioną w ciągu dnia karmę suchą. Upewnij się, że Twój kot ma stały dostęp do świeżej i czystej wody do picia, najlepiej w dużej, ceramicznej misce. Duża ilość wody jest szczególnie ważna, gdy karmisz kota suchą karmą. Jeżeli Twój kot niechętnie pije, wypróbuj większą miskę - niektóre koty nie lubią, gdy ich wibrysy dotykają boków naczynia. Metalowe miski mogą zniechęcać koty do picia, gdyż widzą one w nich odbicia i cienie, kiedy pochylają się ku naczyniu. Najlepiej, gdy miska z wodą nie znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie jedzenia, ponieważ koty preferują pewne rozdzielenie zasobów. Jeżeli kot wychodzi na zewnątrz, miska do zbierania deszczówki może cieszyć się większą popularnością, niż czysta, świeża woda wewnątrz domu. Pamiętaj, że mleko nie jest substytutem wody. Koty nie potrzebują mleka po rozdzieleniu z matką, a wiele ma nietolerancję laktozy (cukru zawartego w mleku), która może powodować u nich biegunkę. Nawet specjalnie opracowane 'mleko dla kotów' o niskiej zawartości laktozy należy traktować jako przysmak, a nie napój, a ilość spożywanej karmy powinna zostać stosownie dopasowana. Przechowywanie karmy Karma wilgotna: Po otwarciu przykrywaj puszki i przechowuj je w lodówce, ponownie ogrzewając przed podaniem. Nie pozostawiaj wilgotnej karmy poza lodówką na zbyt długo, gdyż szybko może stać się nieświeża. Nie zaleca się przechowywanie wilgotnej karmy dłużej niż przez 24 godziny po otwarciu, nawet w lodówce, więc możesz preferować produkty przeznaczone do jednokrotnego podania, takie jak saszetki lub szalki aluminiowe. Sucha karma: Suchą karmę przechowuj w suchym, czystym miejscu i regularnie myj pojemnik. Hermetyczny pojemnik sprawia, że karma jest bardziej smaczna poprzez zatrzymywanie jej aromatu. Suchą karmę podawaj w postaci suchej, ponieważ wiele kotów preferuje chrupanie karmy, a namoczoną uważa za mniej atrakcyjną. Smakołyki i przekąski Większość właścicieli lubi podawać swoim kotom coś dobrego do jedzenia, jako dodatek do ich głównego posiłku. Resztki ze stołu lub niewielkie ilości jedzenia podawane z ręki uważane są przez wielu za sposób okazywania uczucia. Jednakże ludzkie pokarmy są bigate w kalorie i czasami sól, i brakuje w nich wielu niezbędnych składników, więc ryzykujesz przekarmianie zwierzęcia lub zakłócenie równowagi jego diety. Dostępnych jest również wiele marek komercyjnych smakołyków, ale one również mogą zawierać znaczne ilości kalorii. Niektóre komercyjne przysmaki są opracowane z myślą o tym, aby smakować wspaniale i uzupełniać główny posiłek bez zakłócania równowagi żywieniowej, a w przypadku części z nich producenci deklarują korzystne działanie na rzecz przewodu pokarmowego lub zębów. Pamiętaj, gdy podajesz kotu smakołyki zawsze zmniejszaj wielkość jego głównego posiłku o adekwatną ilość kalorii i stosuj się do zaleceń producenta. Ogranicz ilość przysmaków do nie więcej niż 15% jego dziennego zapotrzebowania energetycznego, aby zapobiec zakłócenia równowagi jego diety. Pamiętaj, że gdy Twój kot jest na specjalnej diecie zaleconej przez lekarza weterynarii w związku z odchudzaniem lub innym wskazaniem medycznym, podawanie przysmaków może być zabronione, gdyż nawet niewielka ilość ludzkiego pokarmu może zakłócić taka dietę. W takim przypadku zapytaj lekarza weterynarii, co wolno, a czego nie wolno Ci podawać zwierzęciu. Ile? Wiele kotów mając wybór wolałoby kilka malych posiłków na dzień. Jest to dla właścicieli trochę niekomfortowe, ale koty są równie wprawne w przyjmowaniu pokarmu w mniejszej liczbie posiłków o większej objętości, a większość z nich przystosowuje się chętnie do dwóch posiłków dziennie. Niemniej jednak, ponieważ z natury lubią podjadać, pozostawianie pewnej ilości suchej karmy pomiędzy posiłkami odpowiada kocim nawykom żywieniowym. Zawsze czytaj uważnie instrukcję podawania karmy umieszczoną na opakowaniu, ale pamiętaj, że te zalecenia znajdują się tam tylko po to, abyś miał od czego zacząć. Każdy kot ma indywidualne cechy, więc najważniejsze jest takie karmienie, aby utrzymać szczupłą, zdrową, idealną sylwetkę. Jeżeli masz wątpliwości co do tego ile pokarmu podawać swojemu kotu, skontaktuj się z lekarzem weterynarii. Warto pamiętać, że zmiana okoliczności może prowadzić do zmiany potrzeb żywieniowych. Na przykład, jeżeli przeprowadzisz się z domu z ogrodem do domu bez ogrodu, poziom aktywności Twojego kota może spaść i może on potrzebować mniejszej ilości kalorii w pokarmie, aby utrzymać optymalna masę ciała. Kiedy i jak karmić Koty to zwierzęta mające nawyki, więc najlepiej karmić je codziennie w tym samym miejscu i w tych samych porach, w cichym miejscu, z dala od domowego zgiełku. Wybierz powierzchnię, która jest łatwa w czyszczeniu, taką jak podłoga ceramiczna lub użyj podkładki pod miskę. Karmę podawaj zawsze w czystej misce; najlepsze są miski ceramiczne lub metalowe, a niektóre koty preferują spodek lub płytkie naczynie. Miskę umieść z dala od kuwety, a jeżeli masz więcej niż jednego kota, miski rozmieść w sporej odległości od siebie, aby uniknąć konfrontacji. Jeżeli koty nie są ze sobą w dobrych stosunkach, konieczne może być całkowite rozdzielenie miejsc karmienia. Zmiana diety Przyczyn, dla których będziesz musiał zmienić dietę swojego kota może być wiele. Potrzeby żywieniowe mogą zmieniać się wskutek zmian w trybie życia, w środowisku życia lub z wiekiem lub też specjalna dieta może być wymagana w związku z zaburzeniami chorobowymi. Pamiętaj, aby skonsultować się z lekarzem weterynarii, gdy Twój kot będzie odmawiał jedzenia podawanej zwykle karmy lub ilość, którą zjada się zmniejszy. Jeżeli potrzebna jest zmiana karmy, uwzględnij to, że jego trawienie może z łatwością zostać zakłócone, gdy zmiany karmy, czy to z puszkowej na suchą, czy też pomiędzy poszczególnymi markami, dokonasz zbyt gwałtownie. Powolny proces zmiany karmy pomoże Twojemu kotu łatwiej trawić nowy produkt poprzez naturalne dostosowanie się enzymów i pożytecznej mikroflory w przewodzie pokarmowym. Gdy wprowadzasz nową karmę: Niewielką ilość nowej karmy wmieszaj do dotychczasowej, jakkolwiek niektóre koty nie lubią mieszania smaków, możesz więc również: Podać obydwie karmy jednocześnie, aby umożliwić kotu wypróbowanie nowego produktu. W czasie od siedmiu do dziesięciu dni stopniowo zwiększaj podawaną ilość nowej karmy, zmniejszając jednocześnie ilość tej dotychczas stosowanej aż do momentu całkowitej zmiany. Jeżeli kot źle się czuje i zalecana jest zmiana karmy, skonsultuj się z lekarzem weterynarii odnośnie najlepszego sposobu i momentu przystąpienia do zmiany diety, gdyż przejście może być łatwiejsze, gdu już zwierzę wyzdrowieje i będzie czuło się lepiej. Jeżeli zmieniasz karmę z wilgotnej na suchą, Twój kot będzie gryzł ją bardziej aktywnie i z pewnością potrzebował będzie więcej wody, może także sporadycznie odwiedzać miskę, zamiast zjadać wszystko za jednym razem. Jeżeli zmieniasz karmę z suchej na wilgotną, spodziewaj się, że będzie pił trochę mniej i zjadał większą ilość w krótszym czasie. Ponieważ sucha karma ma zwykle większą gęstość energetyczną niż karma wilgotna, kot może potrzebować proporcjonalnie większej ilości wilgotnej karmy dla pozyskania tej samej ilości kalorii. Częstowanie kota smakołykami Okazjonalnie podawane pomiędzy posiłkami lub z ręki smakołyki to wspaniały sposób budowania więzi pomiędzy Tobą i Twoim kotem. Jednakże ludzkie pokarmy i niektóre przysmaki są bogate w kalorie i brak im wielu niezbędnych składników odżywczych, ryzykujesz więc przekarmianie lub zachwianie równowagi diety Twojego kota. Niektóre przysmaki opracowane są tak, aby wspaniale smakować i stanowić uzupełnienie głównych posiłków bez jednoczesnego zakłócania równowagi żywieniowej, a w przypadku części z nich producenci deklarują korzystne działanie na rzecz przewodu pokarmowego lub zębów. Pamiętaj, gdy podajesz kotu smakołyki, zawsze zmniejszaj wielkość jego głównego posiłku o adekwatną ilość kalorii i stosuj się do zaleceń wytwórcy danego produktu. Ograniczaj smakołyki do ilości nie większej, niż 15% dziennego zapotrzebowania energetycznego kota, aby zapobiec zakłóceniu równowagi jego całościowej diety. Jeżeli kot wciąż marudzi Jeżeli wybredność Twojego kota nadal się utrzymuje, skonsultuj się z lekarzem weterynarii, ponieważ brak łaknienia u kocięcia może być wywołany chorobą. Zaleca się pełne badanie kontrolne, ponieważ przyczyn zmniejszenia apetytu u kota może być wiele. Koty z nadwagą Dorosłe koty mają skłonność do tycia, szczególnie niewychodzące i starzejące się. Otyłość jest najczęstszym zaburzeniuem odżywiania u kotów i w Wielkiej Brytanii dotyka mniej więcej jednego kota na trzy. Ważne jest zatem staranne utrzymywanie masy ciała zwierzęcia, biorąc pod uwagę związane z otyłością ryzyko wystąpienia zaburzeń chorobowych. Jak stwierdzić, że Twój kot ma nadwagę Stwierdzenie, że kot ma nadwagę może być trudne. Dla odniesienia użyj Tabeli Kondycji Ciała. Zalecana jest regularna ocena prowadzona przez lekarza weterynarii, ale aby sprawdzić samemu po prostu przesuń dłoń wzdłuż jego boków i brzucha. Przy idealnej sylwetce powinieneś być w stanie łatwo wyczuć, ale nie widzieć, jego żebra bez grubej okrywy tłuszczowej. Jego talia za żebrami powinna być wyraźnie widoczna patrząc od góry, bez kołyszących się fałdów, gdy zwierzę chodzi. Twój kot ma umiarkowanego stopnia nadwagę Jeżeli jego talia nie jest wyraźnie widoczna lub jest trudno dostrzegalna, możesz wyczuć trochę tkanki tłuszczowej pod jego brzuchem, ale wciąż jesteś w stanie wyczuć żebra pod warstwą okrywającego je tłuszczu. Twój kot jest otyły Jeżeli nie ma talii, nie możesz wyczuć jego żeber, a brzuch jest zaokrąglony, z wiszącą dużą okrywą tłuszczową (poduszka tłuszczowa), która kołysze się, gdy zwierzę chodzi. Przywrócenie kotu prawidłowej masy ciała Zanim zaczniesz jakiekolwiek zmiany w diecie lub 'program odchudzania', skonsultuj się z lekarzem weterynarii. Ważne jest, aby Twój kot został zważony i przebadany pod kątem ewentualnych problemów zdrowotnych zanim nastąpi jakakolwiek zmiana diety lub jej ograniczenie. Aby pomóc kotu zrzucić masę ciała, zacznij od zaprzestania podawania wszelkich przekąsek i smakołyków, w tym również mleka, na okres dwóch tygodni. Upewnij się, że wszyscy domownicy znają zasady, tak aby nie było oszukiwania! Jeżeli masz więcej kotów, karm go oddzielnie, aby uniknąć kradzieży jedzenia. Dzielenie karmy na mniejsze i podawane częściej porcje może pomóc w walce z głodem, ale kontroluj co i w jakiej ilości podajesz. Lekarz weterynarii może zalecić zmniejszenie ilości karmy lub przejście na specjalną dietę o obniżonej zawartości kalorii. Nigdy nie 'głódź' kota, ani nie ograniczaj ilości karmy bez zaleceń lekarza, gdyż mogłoby to prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Niektóre specjalistyczne marki karm dla kotów mają w ofercie również specjalne formuły opracowane z myślą o potrzebach kotów niewychodzących lub sterylizowanych. Na ogół są one dostosowane do zmniejszonego zapotrzebowania energetycznego młodych i dorosłych kotów po zabiegu sterylizacji, aby sprzyjać utrzymaniu beztłuszczowej masie ciała, prawidłowemu metabolizmowi glukozy i zdrowiu dróg moczowych. Karma to tylko część równania. Tryb życia również jest ważny. Brak wysiłku fizycznego może być częstą przyczyną tycia, więc zachęcaj swojego kota do pozostawania aktywnym i spalania większej ilości kalorii. Pomóc może wyznaczenie czasu na zabawę, a wiele kotów lubi spędzać czas na bieganiu za piłką lub zabawie z zabawką 'wędką'. Karmy typu light Powinieneś rozważyć również korzyści płynące ze zmiany diety na specjalnie opracowaną formułę light. Diety tego typu cechują się mniejszą koncentracją kalorii, więc możesz uniknąć potrzeby ograniczania podawanej aktualnie ilości karmy. Diety te są wzbogacone wszystkimi niezbędnymi składnikami odżywczymi z wyjątkiem kalorii, więc nawet jeżeli musisz ograniczyć ilości podawanej karmy, możesz mieć pewność, że Twój kot otrzymuje wszystkie właściwe składniki mineralne i witaminy w odpowiednich proporcjach. Zauważ, że jeżeli obecnie karmisz kota dietą zaleconą przez lekarza weterynarii, powinieneś skonsultować się z nim, zanim wprowadzisz jakiekolwiek zmiany. Po dwóch tygodniach ponownie sprawdź kondycję ciała i kontynuuj dietę do momentu aż osiągnięta zostanie idealna kondycja i masa ciała. Szybka utrata masy ciała jest niebezpieczna i może wskazywać na istnienie poważnej pierwotnej przyczyny. Skuteczna utrata masy powinna przebiegać powoli i stopniowo i może trwać miesiącami, więc bądź cierpliwy. Możesz mieć możliwość wzięcia udziału w programie odchudzania prowadzonym przez Twojego lekarza weterynarii dla ścisłego monitorowania utraty masy Twojego kota, oraz pomocy i porad. Po udanym odchudzeniu zwierzęcia możesz chcieć nieznacznie zmodyfikować ilości podawanej karmy, aby ustabilizować masę ciała zwierzęcia. Marki PURINA dla kotów dorosłych PURINA produkuje wiele spośród wiodących na Świecie suchych i wilgotnych karm dla kotów, z których każda jest rezultatem najnowszych osiągnięć naukowych w zakresie jakości, smaku i odżywiania i jest opracowana, aby dać Tobie i Twojemu zwierzęciu nieprzeciętną możliwość wyboru receptur i formatów na każdy etap i tryb życia. Dowiedz się więcej o karmach dla kotów PURINA®.
Pierwsze jedzenie szczeniaka. Pierwszy pokarm dla szczeniaka to oczywiście mleko matki. Jest ono jedynym jedzeniem szczeniaka do około 3 – 4 tygodni życia; zależy to od liczebności miotu oraz mleczności suki. Mleko suki zawiera około 8 proc. białka i 9 proc. tłuszczu, co jest wartością dwukrotnie wyższą niż zawartość tych

Jedzenie dla kota w sumie przybiera dwie formy. Jest to postać sucha, czyli karma dla kotów i jest postać mokra, czyli jedzenie dla kota z puszki lub z saszetek. W sumie na tym opiera się cała kocia dieta kota domowego. Ale jest jeszcze trzecia droga, która może być fantastycznym urozmaiceniem i wzbogaceniem kociej diety. Jedzenie dla kota można zrobić samodzielnie i w tym poradniku zobaczycie jak przygotować jedzenie dla kota domowego. Tak przygotowane słoiczki można podawać praktycznie codziennie ale najlepiej jest mieszać ze sobą różne rzeczy. Czyli raz dajemy karmę sucha, raz dajemy sklepowe puszkowe jedzenie a raz nasze własne, samodzielnie przygotowane. Przysmaki dla kotów to nie tylko kupne przekąski. Kiedy zrobicie taki zestaw, wasz kot z pewnością go polubi. Oczywiście są koty, które nie przepadają za tego typu domowym jedzeniem ale to rzadkość. No i dodatkowo wiesz co dajesz kotu, wiesz z jakich to jest składników i że wszystko to zdrowe składniki a nie same ścinki i chemia. Jeżeli poradnik się spodobał to wpadnijcie tutaj:

.